reklama

mamy z norwegii

wiesz ona nigdy nie chciala mi ziol pic:baffled: ale wezme sie za nia porzadnie tylko jak sie wchoruje bo teraz to mnie sumienie rusza jak kaszle i jak ryczy zachrypnieta, ale chora wiecznie nie bedzie:tak:

ok, lece na chwile do kuchni bo maz kupil rogala swiezego:-p
 
reklama
hejka

a moje dziecko w wieku roku i 7 miesiecy chyba zdecydowalo ze nie potrzebuje za wiele snu:wściekła/y: tzn. mniej niz ja teraz:no: bo kladzie sie spac o 23 ostatnio i o 7 juz jest na nogach (wliczajac w to kilka pobudek nocnych):baffled:

ja juz powoli z nia wymiekam:szok:

Jaga rzeczywiscie fajne fotki z pomyslem, a to sie liczy.

Ja szlam w sukni ecru ale to ze wzlgedu na to ze jestem z naturny blada i w bialej wygladalam jak duch:sorry2: stad inny kolor, ale tez nie lubie takiego zaklamania. Kurcze jakby mi pasowala biala to bym wlozyla biala i nikomu nic do tego:nerd: welon tez mialam, a co. Jak ktos ma z tym problem to juz nie moja sprawa. Takie generalizowanie ze niby jak ktos mial zwiazek powazniejszy wczesniej (co ja wychodze z zalozenia ze jest dobre, bo mozna wiele sie nauczyc i zdobyc doswiadczenie zanim sie wejdzie w malzenstwo) jest tym samym co spanie z kazdym kto popadnie:wściekła/y: a niech sie kazdy zajmie swoimi majtkami i bedzie swiety spokoj:cool:

ide na sniadanie bo jeszcze nie jadalam, musialam sie prysznicem obudzic bo moglabym na siedzaco zasnac:szok:

Kurcze nie fajnie masz z maleństwem :-(:-(:-( Ja tak swego czasu miałam z Agatą.. też nie chciala spac im mniej snu tym lepiej dla niej.... :szok: Ale...... im mniej snu tym gorzej z zasypianiem wieczorem i wcześniejsze pobudki :szok: I zachowanie zdecydowanie gorsze :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: W końcu zrobiłam jedną rzecz... przez kilka dni prawie zmuszałam do spania :zawstydzona/y::zawstydzona/y: i poskutkowało... zaczęła szybciej zasypiac i była o niebo grzeczniejsza...... (tylko nie dawałam jej spac więcej jak 1,5 godzinki bo jak pospała więcej to znwu trudno w nocy ze spaniem i kładałam ją najpóźniej o 13)....


Co do zakłamania :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: się już nic nie odzywam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Dziękuję za wszystkie miłe słowa :sorry2::sorry2::sorry2::sorry2:

ana - miłej nauki... ja się dołącze już niedługo :tak::tak::tak: Ciekawe... pewnie będę się uczyła tak jak Ty ;-)
 
Hejka:-),
Jaga sliczne fotki:-), suknia piekna i wogole. Nasprawde sliczne:-).

Ja bralam slub w szostym miesiacu ciazy:baffled:, to byl warunek zebysmy mogli zamieszkac razem, ahhhh wiele bym pisala o tym ale ja nie chcialam go wteduy brac tylko po urodzeniu Natalki, zeby nie isc z brzuchem do olatrza a oni ze to zadna roznica czy dziecko w brzuchu czy za mna bedzie bieglo:szok::baffled: to sie wkurzylam.
Suknie mialam e'cru ze zlotymi dodatkami i bez welonu tylko rozyczki we wlosach...a po weselichu lezalam w lozku z 40 st garaczka takze na poprawinach mnie nie bylo...tez suuuper:shocked2::baffled:.
Ale najwazniejsze ze jestesmy szczesliwi i sie kochamy a to jest najwazniejsze...oprocz kosioala nie wspominam za dobrze reszty wiec juz koncze temat.
Nocka zarwana...nie wiem dlaczego ale juz z prawie wyleczenia Natalka znowu dostala ataku kaszlu w nocy i latalam jak ze sraczka(sorki za wyrazenia) z pokoju do pokoju...ale czuje sie dobrze bo wczoraj odespalam pol dnia;-).
Dzisiaj przychodzi firma z kamerka do rur zeby zobaczyc co to zapchalo rure:baffled: czyli uwieziona w domu i czekanie na szmbonurkow.

Agata a moze sproboj jej juz nie klasc popoludniami:confused: moze wtedy zasnie wieczorkiem i bedziesz miala spokojna nocke;-)?
 
wiesz ja nie mam duzego problemu z kladzeniem ja spac bo jesli jest zmeczona to od zawsze sama zasypiala zarowno w dzien jak i w nocy, problem jest ze ostatnio pozno chodzi spac:baffled:

poczekam az jej katar i kaszel przejdzie to sie za nia wezme i jak bedzie taka potrzeba to wogole jej wyeliminuje na jakis czas spanie w dzien to sie moze przestawi...... teraz to takie kolo zamkniete bo jak ryczy to jej sie nos zapycha, a jak ma zapchany nos to nie moze zasnac i tak w kolko:szok:

uciekam na zakupy, musze teraz zeby mi nie spala w samochodzie bo jak nie pospi w dzien w swoim lozku to znowu ja tez nie pospie i wtedy bedzie draka bo mi cierpliwosci zabraknie:-(
 
Milych zakupow;-).
Ja znowu bez planu na dzien:baffled:, nie lubie takiej nieorganizacji....chyba siade do zelazka albo wezme sie za ukladnie Natalki zabawek w pokoju....o dobry pomysl:tak:, wiec znikam na jakis czas....
Milego Dnia Maniaczki BB bo Wszytskie Nimi jestesmy :-D!!!
 
humor38.gif
 
Agatko to faktzcynei problem. Tak jak pisaam u mnie bzo podbnie do pewnego momentu... Sama zasypiała ładnie i w dzień i w nocy... az w końcu szkoda było czasu na sen.. W końcu na siłę parę razy ją uśpiłam w dzień i trochę odespała (miałam wrażenie, że jest niesamowicie zmęczona id latego taka marudna i nie chciała spac) a teraz to tylko raz na kilka dni kładę ją w ciągu dnia (powiedzmy dwa - trzy razy na tydzień) i jest oki :-)

Ale jak tak ma bidulka nosek zapchany to faktycznie to jej może przeszkadzac.. duż o cierpliwości i wytrwałości życzę.. Mam nadzieję, ze jak wróci do zdrówka to będzie lepiej :tak:
^marta^ ja była zadowolona, ze nie dałam nikomu się wtryniac kiedy i gdzie biorę ślub ;-) Ale faktycznie musisz nieciekawie wspominac... a miał byc najpiękniejszy dzień w życiu :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Ale najważniejsze, że teraz jest dobrze i oby tak było zawsze :-)

Miłego dzionka :-) Za chwilę uciekamy na spacerek a w końcu pięknie słoneczko wyszło trzeba korzystac :-):-):-):-)
 
ok pokoj posprzatany;-), teraz czekam na lazienke...chlopaki przyjechali i oczywiscie ni emoze byc bez problemu:no:, rura gdzies zapchana, pelno wody i nic nie widza swoja super kamerka....siusianie do wiaderka..nie wem co zrobie jak mi sie bedzie chcialo cos 'innego"...niech szybko sie z tym uporaja lepiej...a mialo byc tak prosto:sorry2:
 
reklama
ok pokoj posprzatany;-), teraz czekam na lazienke...chlopaki przyjechali i oczywiscie ni emoze byc bez problemu:no:, rura gdzies zapchana, pelno wody i nic nie widza swoja super kamerka....siusianie do wiaderka..nie wem co zrobie jak mi sie bedzie chcialo cos 'innego"...niech szybko sie z tym uporaja lepiej...a mialo byc tak prosto:sorry2:

Ojj bidulka... mam nadzieję, że szybko uporają sie z awarią..
Tak dla pocieszenia powiem, że ja dopiero zaniedługo będę miała wc w domu :szok::baffled: Wcześniej tylko prysznic był w domu a wc na zewsznątrz... ale co się dziwic.... mąż do tej pory mieszkał sam. Prawie wcale go w domu nie było a dom który wynajmuje ma ponad 300 lat i przez wiele lat nikt tam nie mieszka. Teraz dopiero dostał pawera do remontu w domu :baffled::baffled::baffled::baffled: A zaczął go przeszło rok temu :baffled: Przez ten czas zrobił tylko sypialnię..... :baffled: I wprowadzam się w remont :baffled: NIecierpię remontów :baffled::dry: Ale z facetai tak to już chyba jest wszystko musi nabrac mocy urzędowej :dry:

ja pierdziele , ile to jeszcze bedzie trwało:confused:
współczuje ci Marta, ja bym sie wściekła na maksa:wściekła/y:
204.gif



a mnie juz glowa boli od siedzenia nad tymi książkami

Bidulko.. zrób sobie odpoczynek :-)


A mam pytanko... z racji faktu, że niewiele jeszcze wiem... Czy w Norwegii jest dostępny biały ser :confused: Bo jak narazie to go nie widzieliśmy :dry::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry