reklama

mamy z norwegii

hejka u mnie nocka zaczela sie masakrycznie.... mlody od cycka by sie nie odrywal nawet na 10 minut:szok: ja juz bylam tak zmeczona ze maz sie zlitowal i wzial go do salonu, polozyl go na swojej piersi tak przy sercu i tak mlody lezal z nim godzine i okolo 1 zasnal porzadnie. Spal tak az do 4 (az mnie cycki bolaly z nadmiaru mleka), potem pobudka okolo 6, 8 i teraz spi do teraz. Chyba bede musiala go przebudzic bo mnie rozsadzi:szok:

kurcze zeby on tak spal w nocy jak spi teraz:baffled:

ja dopiero wstalam ide na jakies sniadanko

A Ania - Sandra zawsze lubila sie kapac, a jakos przez misiac musialam ja przekonywac do wchodzenia do wody bo tez nie chciala:baffled: ryczala, bala sie,,,, musialam jej uwage skupiac na zabawkach, ale nie zawsze udalo sie i poprostu mylam ja a ona ryczala. Troche sie balam zeby nie najadla sie wstretu do wody, ale teraz jest w miare. Nadal nie zawsze chce siedziec w wodzie, ale da sie ja przekonac czasem. A juz mycie glowy to masakra, poprostu w ryku:szok:
 
reklama
no własnieAgathe Cezary wręcz uwielbial wode , ateraz jest dramat co wieczór , ja go nie zmuszam na siłę do wanny, bo to była jakś walka i jedna wielka histeria:wściekła/y:, teraz myje go w zlewie , wyobrażacie sobie !!!ale juz nie mam sposobu:baffled:, nalewam wodei wsadzam korek , robie piankę bo lubi i szybka akcja mycia , ale jak przychodzi mycie głowy to już są potrzebne 4 ręce:baffled:, nie jest łatwo umyc głowe takiemu dzieciakowi:wściekła/y:
 
Hej Babeczki :-).
Aniu no wiec Natala miala tez leki z wanna ale jakos udalo sie ja przekonac do miski w wannie i taksie myla, nie chciala potem wyjsc z miski:baffled:, ale potem jej przeszlo...pozniej znowu cyrki bo my tutaj nie mamy wanny tylko prysznic i byla mamsakra z wlosami, teraz tez zalezy od dnia, raz normalnie daje sobie umyc a raz jest krzyk...a co do spania to my zawsze mamy male swiatelko zapalone, taka mala lampke w kontakcie, raz z e ona sie boi jak jest ciemno a dwa zeby sie nie zabila idac w nocy do lazienki bo jest naprawde ciemno i reki nawet nie widac :no:...a spi tez niespokojnie, placze przez sen, gada, czaem siedzi na lozku w takim letargu...a do ciemnego pokoju nie wejdzie :no:
Nie wiem co doradzic bo ja szczerze to nie pamietam jak to bylo 1,5 roku temu:sorry2:

ok ja bede pozniej...musze dokonczyc sprzatanie przed [przyjsciem gosci, i Mala przewinac i nakarmic :tak:
do pozniej;-)
 
Z tego co piszesz to Czarek zachowuje sie tak samo , ale czy to jest normalne ?
chodzi mi , ze moze jest jakiś sposób na wyciszenie albo pozbycie się się tych złych emocji , zeby nocka byla spokojniejsza?
 
moze cos w tym jest, bo jednak wrazen to oni maja duzo, szczegolnie wasze pociechy w przedszkolach. Ja widze teraz bardzo dobrze ze Sandrze potrzebne jest przedszkole... kurcze zeby to nas tyle nie kosztowalo to poszla by od dzis:baffled: ale coz poczeka jeszcze rok:sorry2:

Ania ale zes wykombinowala z tym myciem w zlewie:-D dobre

ja mam tez prysznic, ale mam taki duzy wysoki brodzik, tak prawie do kolan, bo jest miejsce zeby niby sobie usiasc i puscic wode tylko na plecy, ale to jest tandeta i raczej nie uzywam. Ale tym sposobem Sandra ma duza wanne. Ja sobie spokjojnie nawet pod koniec ciazy siadalam. Napuszczalam wody i golilam nogi;-) teraz bez brzucha to juz wogole,,, ale wiecie to takie fajne uczucie, tak lekko:-) ciagle w lustrze sie przegladam bo nie moge sie napatrzec ze tak plasko:szok: odzwyczailam sie;-)
 
JA mysle ze takie male dzieci snia o dniu ktory byl i przetwarzaja go na nowo w swoich malych glowkach...a mozesz sprobowac wyciszania przed spaniem, np czytanie bajek.
Mysle ze takie zachowanie jest w 100% normalne :tak:, to ozacza ze Nasze dzieci sie rozwijaja i ich male mozdzki sie rozwijaja, ja sie nie martwilam tym i Tobie tez radze sie nie marwic:tak:. tylko trzeba poszukac jakis roziwazan co do mycia :-D
 
no nie powiem ja się troche martwie mimo , że to jet normalne u dzieci , no i druga sprawa poprostu żal mi też jego jak płacze przez sen:-(, wydaje mi się, że muszę również ograniczyc telewizor , bo te wszystkie emitowane obrazy też szkodzą i wpływają na uklad nerwowy, ale wiem , że to bedzie trudne:tak:, znam pare koleżanek , które wychowują dzieci bez szkiełka , wielki szacun dla nich:tak:.
2igzmkj.jpg
 
to tez racja z tym telewizorem :tak:, ogladalam ostatnio program o dzieciach i mowlili tam zetelewizor bardzo mocno stymuluje mozg dziecka i nie jest to dobre dla nich...ale jak tutaj ograniczyc ten telewizor :confused:

Agata mi tez jest dziwnie fajnie jak patrze w lusto :-D, nic nie przeszkadza

Kobitka dzwonila z helse ze sie spozni bo czeka na tlumacza....a ja zauwazylam ze herbaty im nie zrobie bo nie mam cukru a wydawalo mi sie ze w szafie powinien byc a tutaj pusto :szok::baffled:,,,upsss....mam nadzieje ze kawe pija :-Dbez cukru
 
reklama
no to jestem juz "po" :tak:
przyszla bez tlumacza bo sie nie zjawil nie wiadomo czemu :-(, ale babka byla ta sama co gadalam z nia w helsestation o szczepionkach wiec poszlo gladko...za duzo nie mowila, dala mi ksiazeczke zdrowia dziecka, broszury do poczytania i spytala sie czy chce chodzic na spotkania z mami, powiedzialam ze moge sprobowac i zobacze jak sie bede czula miedzy nimi, bo jak znowu olewka mnie spotka ze wszyscy po norwesku a ja bede siedziala jak idiotka to dziekuje, ale podobno to sa spotkania w malych gronach, 4/5 osob wiec moze byc ok, ale to zobaczymy.
zjadla ciacho,wypila szklanke wody, sprawdzila pepek i poszla ...
Maya wizyte przespala a teraz nie mysli wogole o drzemce...a wczoraj mi zasnela po 22 i spala az do 3:20 :szok:wow,ale wtedy jadla 2 godz :-D, ale niech je bo mleczka duuuzo jest wiec nie marudze
a glowa mnie znowu boli cholipcia:wściekła/y:, chyba kawke sobie zrobie
uciekam bo bunt w lozeczku :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry