agathe82
Luty 2007 i Listopad 2008
Marta - to mi sie podoba - pozytywne myslenie
bo szczerze mowiac rozpaczanie wam nic nie pomoze w tej sytuacji, trzeba mocno stanac na nogach i przemyslec czego sie tak naprawde chce w zyciu, ale widze ze wy juz wiecie;-)
a ja padam na pyszczek, bo wymylismy cale mieszkanie stare zeby jutro oddac klucze i odebrac depozyt. Tak je wypucowalismy ze nigdy takie czyste nie bylo,,, cala butelka ajaxu poszla, bo nawet sciany przecieralismy, niech mi tylko cos powiedza to uslysza jutro
Sandra u dziadkow caly dzien, a Daniel przespal 4 godziny w foteliku jak my robilismy (grzeczny chlopiec) ale za to nie bedzie pewnie spal w nocy
i jeszcze o 5 musze wstac bo zawoze znajomych na lotnisko
ale coz fajni ludzie, wiec dam rade;-)
to powyzej napisalam wczoraj, ale nie dalam rady wyslac, bo maly zaczal ryczec i tak narzekal prawie do teraz
polozylam sie z nim w lozku i traktowal do 4:45 moja jedna albo druga piers jak smoczek i co mu wypadla to po chwili ryk
potem przed 5 ryczal, wzielam go ze soba na lotnisko odwozac znajomych to sie przespal, ale wrocilismy i znowu marudzenie,,,,, mam juz serdecznie dosc bo tak zmeczona to juz dawno nie bylam....mowie wam juz nie wiem co z nim zrobic...
bo to w nocy i rano to nie wyglada na kolki on chce zebym go nosila ciagle i mam chodzic nie moge siadac
przeciez tak sie nie da,,, jak mu to wytlumaczyc
no i zaraz jeszcze jedziemy po ten depozyt,,,troche mam stresa bo jak sie do czegos przyczepia to kurcze bedzie numer, maja pecha ze jestem taka zmeczona bo bede sie pewnie klocic, a zmeczonemu czlowiekowi to wiele nie trzeba zeby zadyme zrobic

bo szczerze mowiac rozpaczanie wam nic nie pomoze w tej sytuacji, trzeba mocno stanac na nogach i przemyslec czego sie tak naprawde chce w zyciu, ale widze ze wy juz wiecie;-)a ja padam na pyszczek, bo wymylismy cale mieszkanie stare zeby jutro oddac klucze i odebrac depozyt. Tak je wypucowalismy ze nigdy takie czyste nie bylo,,, cala butelka ajaxu poszla, bo nawet sciany przecieralismy, niech mi tylko cos powiedza to uslysza jutro
Sandra u dziadkow caly dzien, a Daniel przespal 4 godziny w foteliku jak my robilismy (grzeczny chlopiec) ale za to nie bedzie pewnie spal w nocy
i jeszcze o 5 musze wstac bo zawoze znajomych na lotnisko
ale coz fajni ludzie, wiec dam rade;-)to powyzej napisalam wczoraj, ale nie dalam rady wyslac, bo maly zaczal ryczec i tak narzekal prawie do teraz
polozylam sie z nim w lozku i traktowal do 4:45 moja jedna albo druga piers jak smoczek i co mu wypadla to po chwili ryk
potem przed 5 ryczal, wzielam go ze soba na lotnisko odwozac znajomych to sie przespal, ale wrocilismy i znowu marudzenie,,,,, mam juz serdecznie dosc bo tak zmeczona to juz dawno nie bylam....mowie wam juz nie wiem co z nim zrobic...
bo to w nocy i rano to nie wyglada na kolki on chce zebym go nosila ciagle i mam chodzic nie moge siadac
przeciez tak sie nie da,,, jak mu to wytlumaczyc
no i zaraz jeszcze jedziemy po ten depozyt,,,troche mam stresa bo jak sie do czegos przyczepia to kurcze bedzie numer, maja pecha ze jestem taka zmeczona bo bede sie pewnie klocic, a zmeczonemu czlowiekowi to wiele nie trzeba zeby zadyme zrobic


same pytania...he he he 

i bedziesz od Nas zagladac czesciej
.