reklama

mamy z norwegii

mala przespala cala noc w pokoju lamii, rano jak wstalam, jasko marudzila a starsza do niej gadala. wesolo bylo
dzis bylismy na szczepieniu i wazeeniu, przez ostatni tydzien nic nie przybrala, ale przed chwila baba dzwonila, ze ta szczepionke miala juz miesiac temu i nie powinni jej podawac. na szczescie skutkow ubocznych nie powinno byc. jestem w szoku:szok:
 
reklama
Tampeza to rozumiem , że podali jej drugi raz ta sama:szok::no:, jejku na szczęście jest oki!!!
u nas szystko dobrze, Czaruś ma sie lepiej :tak:, jutro juz chyba wracam do siebie, bo zfiksuje , nie ma jak w domku , Czarek tez tęskni za dziadkami:rofl2:.
DUZO ZDROWKA DLA MALEŃSTW :tak:
Kasia a ty co porabiasz?
 
Jejku Tampeza ja bym chyba oszalała jakby ktoś do mnie zadzwonił z taką wiadomością :szok: No ale całe szczęście, że nie ma skutków ubocznych... ufff. Ale z drugiej strony aż krew w żyłach się gotuje jak oni tu wszystko mają poukładane :wściekła/y: Ehh


Świetnie, że Czaruś ma się lepiej.
Maja Ada też chyba wraca do normalności. Dziś oprócz cycusia zjadła pół słoiczka zupki i przed chwilą opędzlowała deserek :-)
 
jeeeeeezuuuuu tampeza ale bym sie wsciekla na takå wiadomosc. chyba bym tam ich rozniosla! a przynajmniej do sluchu nagadala.. :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: przykro mi ze takie rzeczy sie tutaj dziejå, nie do pomyslenia a My i Nasze Dzieciaczki muszå przez to przechodzic!! to jakas paranoja!:wściekła/y::-(
a my siedzimy w domu. babcia z Ulvik juz dzwoni do nas codziennie i 2razy dziennie czy przyjezdzamy no a jak to z J. bywa sprawa z weekendem wyjasni sie pewnie w piåtek..tak wiec siedzimy w domu. na policji wkoncu nie bylismy bo J. po drodze do domu sprawdzal i zamkniete.. normalnie jaja - nawet raz w tygodniu kiedy majå byc to ich nie ma..az nierealne ze takie miejsca na ziemi istniejå i ja mieszkam w jednym z nich..:-D
 
Ostatnia edycja:
Agnieszka no co za glupie malpy :szok::crazy: przeciez ma jak byk kalendarz szczepien i nie jest trudny...a jaka dostala drugi raz?
ciekawe jak Agata...Sangra pewnie sie stesknila juz nie mowiac o samej Agacie :tak:
Anka to dobrze ze Czarus juz lepiej...wkoncu wyjdziecie z "wiezienia":-D
 
kurczę dziewczyny jak tak was czytam to aż wierzyć się niechce:tak:
jeszcze ani razu nie czytalam dobrej opinii na temat tutejszej sł.zdrowia:szok:
mam nadzieję,że do wiosny przetrwamy jakoś bez choroby,bo teraz najgorszy okres:tak:
nareszcie z Czaruchną lepiej:happy:
 
no wylezę z nory Marta w końcu ..na sam początek mam pełno jakis spraw w urzedach do pozałatwiania dla mojego męża:wściekła/y:....ale i tak sie ciesze , ze wyjde bo juz pomysły mi sie na zabawy domowe skończyły , dzisiaj sie totalnie wypaliłam i jak kawka padłam na łóżko w czasie drzemki Cezary zastrajkował i nie chciał spac a moja mama wzieła go w obroty i namalował super obrazy abstrakcyjne:-D na płótnie , mówie Wam cudo:-D:rofl2:. A teraz juz spi od pół godziny i wiecie co nie mam co z soba zrobic , nie ma kto mnie denerwowac:tak::-);-).
Kasia dobrze , że uciekasz z tego miejsca , ja widze , że dla ciebie tez jest ważne otoczenie i gdzie mieszkasz , bo mozna totalnie sie wyniszczyc:tak:, ale jaja z tą policją:szok:, jak na syberii:happy:
 
no wlasnie trafnie to okreslilas - jak na Syberii a juz szczegolnie dzisiaj bo mamy burze snieznå.. tak Aniu. to gdzie mieszkam jest bardzo dla mnie wazne. ja gøry lubie ale na weekendy na wycieczki, co z tego ze teraz jest tu masa turystøw skoro i tak czlowiek nie wychodzi, pozatym niestety ja na nartach jezdzic nie umiem (dopero zaczelam 2sezony temu na biegowkach) i wogole ja bardziej za wodå i latem jestem...ja nie pisze o tym czesto ale przechodze juz powazne dolki i kryzysy psychiczne z powodu tego miejsca, dlatego zdecydowalismy sie zmienic otoczenie - sprzedac wszystko co tu mamy i wrocic nad fjordy...rozne ludzie majå problemy i rozterki - natury materialnej - co do garnka, i duchowej - co na weekend albo najblizszy tydzien, ale w obu przypadkach moze to byc po to "zeby przetrwac"..obie sfery så tak samo wazne i trzeba cos z tym zrobic poki nie jest za pøzno...
 
Ostatnia edycja:
Kasiu tp normalnie jak w klatce siedziszw hovden :-( naprawde wpolczuje bo ja niemam takich dolkow i wogole....szybko sie aklimatyzuje do terenu czy otoczenia...
ale dobrzez e bodjeliscie taka decyzje ze wracacie do ulvik :tak: moze czasme na zakupki di bergen wpadniesz :-)
 
reklama
pewnie tak bo Bergen lubie i czasmi sie tam pewnie przejedziemy.. hmm... tak sobie mysle ze Izie tez obiecywalam i kilka razy rozmawialysmy juz o spotkaniu ale mysle ze jeszcze sie uda..
a jak Mayka? polepszylo sie cos?

a propos... iza jestes gdzies tam? czytasz nas moze z ukradka :-D
lila? a Ty? pewnie na swoim rowerku jednym okiem na licznik a drugim na slowka z kursu lypiesz..:-D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry