reklama

Mamy z Radomia :-)

co do juli to temperatura odpuscila,a biegunka pozostala,i pupa strasznie odparzona od tych rozwolnien:tak:

co do czestszego wpadania to jak najbardziej bym chciala,ale czasem po calym dniu pracy w 2 gabinetach nie mam sily zaglądac,a jeszcze przy mojej julce to wyglada to tak ze zasiadam do netu po 22 jak usnie a suma sumarum juz mi sie nie chce

wiecie ja nie mam 16 lat zeby sie obrazac ,w sumie to wy zalozylyscie,po tym jak dolaczylyscie na watek,bo z SewA juz dlugo piszemy,ale oki,jak stwierdzicie ze chcecie to dobrze jak nie to trudno:-)

wszystkie mamy pozdrawiam a dzieciaczki calukje:tak:
 
reklama
witam!!!

jak ja chce z rana szybko gdzies pojechac, to Julitka spi w najlepsze:crazy:

O na piaskownicę w czwartek się piszę. W końcu może mi się ten pędzący tydzień zatrzyma. Tylko z tego co zapowiadają to pogoda ma się zepsuć :-(

to o ktorej? niekat, przyjdziesz?

donkat jak tam samopoczucie? Poprawiło się trochę? A może powiesz Julitce że dzień dziecka jest co drugi dzień ;-) to będzie tak grzeczniutka jak wczoraj.

glowa przestala bolec, to i niunka jakas sie grzeczniejsza zrobila. :-) ogolnie jakas rozkoszna ostatnio jest:tak:

Dziś byłam w szpitalu i rozmawiałam z ordynatorem. Powiedział żeby przyjść we wrześniu to zobaczymy co da się zrobić , żeby mi jakoś te półtora roku zrekompensować.

jest jakas nadzieja



A w mojego Antośka dziś jakiś diabełek wstąpił.

raz na rok to i ksiedzu wolno:-D:-D:-D

co do juli to temperatura odpuscila,a biegunka pozostala,i pupa strasznie odparzona od tych rozwolnien:tak:

oj, te biedne czerwone pupinki:tak: ja to zawsze klajstruje w takich sytuacjach pupe jak sie da

po calym dniu pracy w 2 gabinetach

a co porabiasz?

A z czwartkiem... sama nie wiem...Kupe roboty jeszcze mamy...:sorry:

;-)

Jak ona nie lubi w wózku leżeć:no:.

Julitka teraz lubi wozkiem jezdzic:-D czasem nawet na podworku chce, zeby ja wsadzic:szok:
 
Marzec nam się zrobił w czerwcu :-(
Prawie cały dzień spędziliśmy w domu. Raz że pogoda do kitu a dwa że Antoś całą noc był niespokojny, budził się co chwilę do jedzenia, a jak zaczynał ssać to płakał i tak w kółko i dzień wyglądał podobnie. Przynajmniej do 16-stej. Miejmy nadzieję że najbliższa noc jednak będzie lepsza dla nas obojga. Zwłaszcza że się porządnie przeziębiłam i mam zapchane zatoki więc i tak ciężko spać oddychając ustami.
Dobra, dość narzekania.
-j- a jak Twoja Amelka?
dorotka.1 słyszałam że znów jakiś wirus panuje. Córeczka moich znajomych już drugi raz w tym roku go złapała i nie tylko ma biegunkę ale też wymiotuje i ma wysoką gorączkę.

A mamy jakiś plan awaryjny na jutrzejszy dzień, jeśli będzie taka pogoda? Szkoda byłoby zmarnować okazję na spotkanie, zwłaszcza że niekat na urlopie.
dorotka.1a jak Ty stoisz z czasem?
 
Ale ze mnie trąba. W jednym poście piszę że się przeziębiłam i o spotkaniu.
Przecież jedno wyklucza drugie. Tak więc ja odpadam z wielkim żalem :-(

A dzisiejsza noc podobna do wczorajszej, tylko że dziś tak płakał biedaczek że w końcu zdecydowałam się podać czopek. I po tym kręcił się tylko jak zgłodniał.
 
witam!!!!

wpadlam zobaczyc co z dzisiejsza piaskownica i chcialam sie wymiksowac, bo jest ziiimno, a nie lubie takich zabaw w ziab:zawstydzona/y: czyli dobrze, ze reszty chetnych nie ma:-D
czekamy na slonko;-)

filwinko, kuruj sie
a Antos tak cierpi przez zabki?:-(

ciepelka wam wszystkim zycze:-)

sewa, u was jeszcze goraco?
 
hejka co porabiam ---jestem dentystą i pracuje na zmiany w dwoch gabinetach,
wiec jak wracam po 19 do domu to spedzam czas z julką,,a jak usnie po 22 to padam na pysio i nie mam sily do kompa siadac:-):-):-)
dzis mam np popoludniowke od 14:tak:

co do wirusow to rzeczywiscie jest ich bardzo duzo
a co do julki to to troszke jej sie poprawilo

w sobote mamy wesele szwagierki,julki chrzestnej
a tak poza tym to wszystkie gorącoo pozdrawiam:tak:,bardzo lubie czytac co u Was
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry