witam wieczorowo!
pol dnia leniuchowalam, ale drugie pol nadrobilam

P mnie okrzyczal, zebym nie nosila drzewa do szopki, bo zrobimy to razem, wiec te energie spozytkowalam na dom
upieklam racuszkow z jablkami, bo mnie nalecialo. Julitka dziubnela i strwiedzila, ze nie lubi, a mie szybko zemdlily. w efekcie leza na talerzu i czekja na chetnego

potem porawilysmy zapiekankami
jutro lece do PUP. wizyte mam akurat w czasie, gdy Julitka moze chciec spac, wiec musze sie wybrac wczensiej, zeby skoczyc do Lidla a potem mala pewnie zasnie w samochodzie i bedzie spokoj
burza, czuj sie jak u siebie;-)
jestes an zwolnieniu, wiec masz pewnie czas, totez liczymy na duuuza aktywnosc:-)
Wstydz się przyznać ale ucięłam sobie komara.
Maluchy przyszły ze szkoły o 12, zjadły obiadek i pozwoliłam im obejrzeć nowo co ściągniętą bajkę a sama uśpiłam Amelię i chyc na wyrko.
Ostatnio takie śpioszkowe dni miałam w ciąży.
Miłego wieczorku życzę.:-)
hejo
J ja od dwoch dni jak mlody ty;lko zasnie ide w kime a co....w nocy za to mam pobudki...
nie ma sie czego wstydzic, tylko trzeba korzystac, poki mozna.
choc aj tez z tych, co spac mi sie chce, ale jakos szkoda sie polozyc
Aha a jesli chodzi o poród to bedę rodzić w Iłży. Słyszałam niepochlebne opinie położnictwie na Józefowie.
ja nie narzekalam

ale nie ma reguly