reklama

Mamy z Radomia :-)

reklama
A co tu przez tydzień taki przestój?:szok:
Wróciłam z urlopu a tu cisza...:szok:
U mnie narazie wszystko ok. Cukrzycy nie wykryto.Ale i tak czeka mnie cc z powodu wady wzroku, która nie jest duża.

-j-, czekalysmy na ciebie i dlatego nie pisalysmy:sorry2: ciesze sie, ze z tob i dzidzia wszystko dobrze. tylko mam pytanie odnosnie wady wzroku i cc. jaka masz wade? ja mam ponad -4 na kazde oko. siostra mnie bardzo straszyla, ze przy naturalnym porodzie moge z wysilku stracis wzrok itp itd. bylam wiec przed porodem u okulistki aby ocenic stan siatkowki. podobniez byla w porzadku. miaalm ze soba to zaswiadczenie. pokazywlaalm lekarzom. nikt nie myslal, aby zrobic cc, wiec rodzilam naturalnie i na szczescie nic sie nie pogorszylo.

na Jozefowie jest czysto i przytulnie. a jak znioslas te badania ginekologiczne? dla mnie to byl koszmar. nie przeszkadzalal mi chmara gapiacych sie lekarzy. nie jestem wstydliwa i nie poszlam tam na podryw, wiec traktowalam te sytuacje normalnie. najbardziej mnie wykanczal bol. oni tak to robili niedelikatnie, ze niemal uciekakalm z fotela. wsadzali te grubasne paluchy bez zadnego wyczucIA!! moj gin to robil o niebo lepiej i bez takiego bolu!!i do takiego badania sie przyzwyczailam, a tam przezylam szok:szok:
 
Cześć dziewczyny!
Ja mam na jedno i na drugie oko po 0,75.Taka wada nie przeszkadza w porodzie naturalnym.Z tego co wiem to z moją siatkówką jest O.K.
Nie wiem jak to jest z planowanym cc.Ja pojechałam na porodówkę z zamiarem rodzenia naturalnie bo do cc nie było żadnych wskazań,a tu moja dzidzia zrobiła nam psikusa i owinęła się pępowiną.KTG było niepokojące,skurczy nie było więc zadecydowano że nie będą czekać.U mnie cesarka trwała 30 min i wcale nie była taka straszna jak o niej słyszałam.Najgorsze dla mnie było to że przez 12 godz nie można unieść głowy po znieczuleniu zewnątrzoponowym.Kuba urodził się o 12:45 a mogłam się nim zajmować dopiero drugiego dnia rano,bo zastrzyk wciąż działał ,a i rana po cięciu bolała.Ale szybciutko doszłam do siebie i koło południa całkiem dobrze sobie radziliśmy.Strasznie zazdrościłam dziewczynom które rodziły naturalnie i od razu po porodzie moły tulić i opiekować się swoimi maleństwami.Ale to przytulanie ekspresowo nadrobiłam i tak mi już zresztą zostało.
Każda ciąża i poród są inne i nie ma co się przejmować opowieściami gdzieś tam zasłyszanymi.Będzie dobrze.Podpytaj Twojego lekarza co i jak z cc,Wadami wzroku i nie przejmuj się:-).Jestem z Wami.Buziak.
 
-j-ja myślę że jeżeli z Twoją siatkówką jest tak a nie inaczej to chyba zrobią Ci cc.Machaj lekarzowi zaświadczeniem od okulisty tuż przed nosem to wezmie je pod uwagę.Przynajmniej powinien.
A my właśnie wróciliśmy z małym od pediatry.Od tyg ma katar i ciągle nic nie przechodzi a co gorsza leci coraz bardziej.Boję się że może się to skończyć czymś gorszym.Lekarka zbadała,popatrzyła powiedziała że coś tam chrapie w oskrzelach i dała taką litanię leków że głowa mała.Sama nie wiem co o tym myśleć.Na katarek antybiotyk?A teraz Kubuś wymęczony wreszcie zasnął.
Idę gotować obiadek,będę pózniej jak mały pozwoli.Narka papa.
 
-j-, namieszlam ztroche z ta wada i siatkowka. ja mam spora wade, ale siatkowke w porzadku. na zaswiadczeniu u okulisty napisane bylo jaka wada i jaki stan siatkowki, czyli ze prawidlowy. nie bylo ani jedbego slowa na temat, czy sa wskazania, czy przeciwskazania do cc. te decyzje okulistka zostawila juz lekarzom,a oni w ogole mieli w nosie te jej bazgroly i nawet nie brali pod uwage cc.
u ciebie ewidentnie jest sprawa powazna i musisz miec cc.

nie zameczaj sie teraz myslami. rozumiem cie, bo ja tez zawsze wole wiediec wszystko wczesniej. myusisz jednak byc cierpliwa i czekac na wizyte u gina.

trzymaj sie goraco!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry