Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Znieczulenie niestety to tylko zastrzyk rozkurczający i czopki przeciwbólowe. W cenniku jest nawet uwzględnione zewnątrzoponowe ale to chyba cennik z przed lat.Piszesz o znieczuleniu- jakie ci dawano, takie w kręgosłup?
Pocieszyłaś mnie tym , że jesteś zadowolona z obsługi medycznej: sióstr , położnych i lekarzy. A jak wyglada tam wszystko po porodzie? często zaglądali do ciebie? napisz proszę również ( może być na priv) co wziąć ze sobą do porodu ( listę wyprawkową) i jak wyglada kąpiel maluszków w tym szpitalu.Kto kąpie, kto ubiera i czyich kosmetyków się używa.
Ty zapewne skoro rodziłaś z małżonem miałaś osobną salę po porodzie. Mnie czeka CC i bardzo się boję tej niewiedzy.
Acha i jeszcze jedno. Jak jest z odwiedzinami?Rozumiem , że małżon mógł z tobą przebywać non-stop a co z innymi odwiedzającymi, np. babcią czy dziećmi? Wpuszczają?
Mam mnóstwo pytań....ale nie będę cię zadręczała.
Trzymajcie sie cieplutko i nie chorujcie.Buziaczki.:-)
.

.




ja natomiast bardzo cierplam. cierply mi dolonie, nogi, glowa, cale cialo. podobiez tak spinalam sie na bol.

oj, nie chce sobie nawet ego przypominac!nie raz mialam ochote wyrzucic mala przez okno
ilez sie uplakalam co noc z niemocy:-(Mój łobuziak właśnie przeszedł trzydniówkę i było ciężko.Nocą temp 40st,a mały aż parzył przez śpiworek.Ale od wczoraj mamy już wysypkę więc to już koniec.W czasie choroby gdy mały miał gorączkę ,strasznie marudził i był osłabiony nosiłam go ciągle na rękach bo to pomagało i tak bardzo nie płakał.I tak bardzo mu się to spodobało,że teraz nie chce chodzić tylko ciągle na ręce bo inaczej drze się w niebo głosy.Masakra.Po niedzieli idziemy na szczepienie przeciwko odrze,śwince i różyczce.Mam nadzieję,że Kuba będzie dzielny jak zazwyczaj przy szczepieniach.
A teraz pozdrawiam serdecznie.Buziaki!
Co do mojego samopoczucia, to deprechę mam ostatnio jakąś . Ryczę , śpię , jem... jak małe dziecko.A maleństwo już nie kopie tak delikatnie jak kiedyśa wręcz wypina się mocno jakby miało za chwilę przebić sie przez skórę.
Choć to zależy też od dnia. Nieraz cichutko sobie siedzi a nieraz jak alienek wije się tu i tam.Najgożej jak upodoba sobie lewe żeberko ,o wtedy to już nawet trudno oddech mi złapać.
Rzeczywiście pod koniec dłuży się ta cała ciąża niemiłosiernie.
Cieszę się , że jednak troszke wcześniej zobaczę swego maluszka. Aż o tydzień lub dwa wcześniej.
![]()


Już niewiele zostało.
Ja mam termin na 15 lutego. Jeżeli ty przenosisz a ja będę mieć CC wcześniej to być może spotkamy się .;-)







wielkie GRATKI!!!ja jeszcze pamieam jak to było w marcu
wrzucamy fotki dzieci i własne 
