Witam wieczorowa porą:-)
Ja dopiero wstalam

bo lezalam caly czas..bylam dzisu meza w pracy i powiem wam poszlam do kiblka a tam niespodzianka....znowu krewka teraz to juz sie wystraszylam...po meza i mowie jedziemy do szpitala bo krwawie....zadzwonilm tez do mamy ale mama moiw zebymsie uspokoila bo jak niemam bóli to jeszcze nie teraz a krew to znaczy ze sie zaczyna.....ale cos powioli dziac

noi rzeczywiscie ustalo a ile paniki zasiałam...a co do szpitala to powiem wam ze juz mi wszytko jedno....na tochtermana znam 1 polozna i inna pracownice na oddziale a na józefowie nikogo

takze gdzie trafie to zobaczymy...