Mamuśka79
Fanka BB :)
Witam
Izka ból minął ale nadal biorę leki (antybiotyki) które przepisali mi w szpitalu. Ale byliśmy w wczoraj na spacerku i mały zakupach itd :-)
Mala_gorzadka oj jest roboty, ale dzieciaczki mają frajdę :-). Mój jak miał tyle co Twoja Nastusia to uwielbiał trzymać łyżeczkę(choć wszystko inne lądowało za nim lub obok bo musiał patrzeć jak to leci, a do tego jak robiło dużo hałasu to wow SUPER) A co do hałasu to do tej łyżeczki dawałam pokrywkę i w tym momencie lepiej było się zaopatrzyć w korki do uszu
Ale jakby tego hałasu było mało to cymbałki kupiłam 

ale uwielbiał na nich grać , teraz też do nich podchodzi ale już rzadziej. A dawałaś już dotknąć na przykład ugniecione ziemniaczki z masełkiem,( bo jak już pojadł to podsuwałam talerzyk, ja miałam przy tym duży ubaw, a później oczywiście sprzątania bo wszystko wyrzucał na boki
, jakby tego było mało to ziemniaczki były w nosku, na oczkach, we włosach 

Często się zastanawiam czy czegoś nie daje mu za późno , np łyżeczkę już od dawna ładnie trzyma i ostatnio dałam mu co prawda długopis
( dzisiaj idziemy po kredki świecowe) i kartkę , nawet podobało mu się pisanie :-) bardziej mazanie 
....
Uwielbia klocki, układa wiecznie piramidy, nawet z rolek papieru toaletowego
, bo papier to super zabawka 

narazie uciekam bo Szkrab do klawiatury mi się ciśnie:-)
Izka ból minął ale nadal biorę leki (antybiotyki) które przepisali mi w szpitalu. Ale byliśmy w wczoraj na spacerku i mały zakupach itd :-)
Mala_gorzadka oj jest roboty, ale dzieciaczki mają frajdę :-). Mój jak miał tyle co Twoja Nastusia to uwielbiał trzymać łyżeczkę(choć wszystko inne lądowało za nim lub obok bo musiał patrzeć jak to leci, a do tego jak robiło dużo hałasu to wow SUPER) A co do hałasu to do tej łyżeczki dawałam pokrywkę i w tym momencie lepiej było się zaopatrzyć w korki do uszu
Ale jakby tego hałasu było mało to cymbałki kupiłam 

ale uwielbiał na nich grać , teraz też do nich podchodzi ale już rzadziej. A dawałaś już dotknąć na przykład ugniecione ziemniaczki z masełkiem,( bo jak już pojadł to podsuwałam talerzyk, ja miałam przy tym duży ubaw, a później oczywiście sprzątania bo wszystko wyrzucał na boki
, jakby tego było mało to ziemniaczki były w nosku, na oczkach, we włosach 

Często się zastanawiam czy czegoś nie daje mu za późno , np łyżeczkę już od dawna ładnie trzyma i ostatnio dałam mu co prawda długopis
( dzisiaj idziemy po kredki świecowe) i kartkę , nawet podobało mu się pisanie :-) bardziej mazanie 
.... Uwielbia klocki, układa wiecznie piramidy, nawet z rolek papieru toaletowego
, bo papier to super zabawka 

narazie uciekam bo Szkrab do klawiatury mi się ciśnie:-)

.

a do uk narazie tez sie nie wybieramy, z tego co mam w planach to narazie nie wyjezdzamy do uk