Ojej..w koncu wpadlam do Was kochaniutkie...
U nas nic nowego, procz tego ze moja cierpliwosc .... jest chyba na wyczerpaniu - nawet nie wiedzialam ze jestem tak cierpliwa babka

Nastka nadal nie raczkuje, choc juz tak sie nie prostuje na preta gdy ja uloze do pozycji raczkowania. Ale pomimo wszytsko nie podoba sie jej.
W domu oszalec mozna wiec ciagle wychodze gdy tylko nie pada, choc we wozku tez ostatnio nie chce siedziec. Woli pobawic sie trawka lub wachac kwiatki...
Mamuska - zyczymy Babelkowi wszytskiego co najlepsze, niech rosnie zdrowo...no i niech ten czas wolniej leci :-)
Michaga - widze ze proba suwaczka nieudana. Ale probuj, probuj... czekamy.
Rodzynki dla mojej malej to nic ciekawego. Moze kiedys... podsuwam jej kilka pare razy dziennie... ale moze zje jednego a potem miseczka do gory nogami, wysypie i miska za siebie
Z wozkiem rzeczywiscie macie przeboje. Chyba szlag by mnie trafil . Znajac siebie zadzwonilabym do nich i kazalabym oddac im pieniadze i zamowilabym w innym sklepie-nawet gdybym miala zapalcic wiecej.
Pamietam jak zamowilismy takie fajne rameczki przed Bozym Narodzeniem( ale nie wiem jaki to byl sklep) i czekalismy 1,5 tyg a tu nic... zadzwonilismy do nich a oni ze umknelo im nasze zamowienie- od razu odwolalam i im podziekowalam za beznadziejna obsluge klienta. Zakupilam gdzie indziej choc musialam doplacic 7£ wiecej.
Nasza niunia tez lubi ksiazeczki..zreszta ona jakas dziwna jest bo od urodzenia tylko ksiazeczki i ksiazeczki. Kazda inna zabawka byla malo interesujaca. Teraz na topie sa ksiazeczki z okienkami... ma tyle radochy z odkrywaniem obrazkow ze hej.
PINKA- fakt ze duzo radochy maja dzieciaczki i my tez gdy patrzymy jak one staraja sie cos zrobic a im sie nie udaje.
Powiem ci ze tez ostanio zastanawiam sie nad tym kiedy zaczac wprowadzanie nocnika.... i nie mam pojecia...

...jedni juz zaczynaa od 8 m-ca, inni po roczku a jescze inni okolo 2 latek bo podobno wtedy dzieci sa wstanie kontolowac te sprawy...
No a teraz lece...