A
ara
Gość
czesc kobietki 
maggusia, gratuluje i jak strasznie zazdroszcze...ja kurcze dalej w ciazy chodze i zaczynam sie z tym zle czuc...no bo ilez mozna....codziennie sie klade z nadzieja i codziennie sie budze dalej w ciazy. najgorsze jest to ze mnie to zaczyna tak denerwowac, ze wyrzywam sie na mezu, kotach i uzalam sie nad soba. a i przestalam odbierac telefony, bo nie chce mis ei sluchac: a co ty jeszcze w domu??nei urodzilas??nic sie nie dizeje??? to po co dzwonia?? sprawdzic??...ech, anya juz wiem jak sie czulas...jutro mam wizyte u poloznej...pewnei nei da sie namowic na przyspieszenie...
beta, wiesz, nie chce ryzykowac. a druga sprawa ze moje nastroje teraz nie sa zbyt fajne i sprzyjajace spotkaniom z ludzmi. ale obiecuje ze jak sie male urodzi, o ile sei w ogole urodzi (zaczynam watpic) to bardzo chetnie na spacerki sie bede umawiac
maxin, ciesz sie "wolnoscia". mi zlecialo nawet nie wiem kiedy te ostatnie 5v tygodni wolnego. tyyyle mialam do zrobienia, a w zasadzie 50% nawet nie zrobilam
anya, super maluch
szkoda ze tak malo fotek ...
uciekam dziewcyznki, wpadlam sie w sumie wyrzalic...
pozdrawiam serdecznie
maggusia, gratuluje i jak strasznie zazdroszcze...ja kurcze dalej w ciazy chodze i zaczynam sie z tym zle czuc...no bo ilez mozna....codziennie sie klade z nadzieja i codziennie sie budze dalej w ciazy. najgorsze jest to ze mnie to zaczyna tak denerwowac, ze wyrzywam sie na mezu, kotach i uzalam sie nad soba. a i przestalam odbierac telefony, bo nie chce mis ei sluchac: a co ty jeszcze w domu??nei urodzilas??nic sie nie dizeje??? to po co dzwonia?? sprawdzic??...ech, anya juz wiem jak sie czulas...jutro mam wizyte u poloznej...pewnei nei da sie namowic na przyspieszenie...
beta, wiesz, nie chce ryzykowac. a druga sprawa ze moje nastroje teraz nie sa zbyt fajne i sprzyjajace spotkaniom z ludzmi. ale obiecuje ze jak sie male urodzi, o ile sei w ogole urodzi (zaczynam watpic) to bardzo chetnie na spacerki sie bede umawiac
maxin, ciesz sie "wolnoscia". mi zlecialo nawet nie wiem kiedy te ostatnie 5v tygodni wolnego. tyyyle mialam do zrobienia, a w zasadzie 50% nawet nie zrobilam
anya, super maluch
uciekam dziewcyznki, wpadlam sie w sumie wyrzalic...
pozdrawiam serdecznie
