Witam Was kobitki :-) W Brighton brakuje cos slonca, co gorsza pada deszcz. Po kilku slicznych dniach nastal szary dzien, ale na szczescie pogoda mi sluzy, bo co jakis czas sobie kimam po wczorajszych szalenstwach :-) Oj boli dzisiaj glowka, znowu obietnice JUZ NIGDY NIE PIJE... ;-) W dodatku moj kac objawia sie ogromnym apetytem- jem burgery, frytki, czekoladki i inne smieci :-)
ara- Twoj Marcelus jest slicznym bobasikiem :-) A co do czasu to rzeczywiscie tak leci, ze czlowiek lapie sie za glowe i nei wierzy jakie te nasze dzieci juz duze!
Malvina- mam nadzieje, ze maz jest tylko tymczasowo tak bardzo zajety i juz wkrotce odejdzie Ci troche obowiazkow. Ja osobiscie nie narzekam, Graham pomaga mi baaaaardzo duzo. Powiem Ci szczerze, ze ja uwazam, iz male dziecko maly klopot... Josh pol swojego zycia niemowlecego przespal. Gdy byl malusi to nic nie robil- tylko spal i jadl. A teraz jest juz zwinniejszy, wszystko co lezy wokol niego trafia do buzi, zrecznie chwyta przedmioty. W lozeczku fika jak szalony, obraca sie na wszystkie strony- kopie i zawsze boje sie, ze wlozy raczke lub nozke miezy szczebelki swojego lozeczka i cos sobie zlamie, bo on jest naprawde wielkim dzikusem. Nie wiem co to bedzie jak zacznie raczkowac albo chodzic. Niestety, ale czlowiek musi bardziej uwazac, oczy trzeba miec naokolo glowy, wiec uwazam, ze im mniejsze dziecko tym mniej z nim problemow. Ja zawsze mialam i mam czas posprzatac- to praktycznie jedyny moj obowiazek w domu. Pranie, gotowanie, zakupy sa na glowie Grahama. No i musi pogodzic to jeszcze z opieka nad synkiem, gdy mamusia pragnie sie rozerwac i miec czas dla siebie samej. ;D
Ide ogladac dvd, bo moj mezczyzna cos wypozyczyl, wiec relaksujemy sie przed TV. Zycze milego weekendu
Jak Wam sie udalo spotkanko dziewczyny?
ara- Twoj Marcelus jest slicznym bobasikiem :-) A co do czasu to rzeczywiscie tak leci, ze czlowiek lapie sie za glowe i nei wierzy jakie te nasze dzieci juz duze!
Malvina- mam nadzieje, ze maz jest tylko tymczasowo tak bardzo zajety i juz wkrotce odejdzie Ci troche obowiazkow. Ja osobiscie nie narzekam, Graham pomaga mi baaaaardzo duzo. Powiem Ci szczerze, ze ja uwazam, iz male dziecko maly klopot... Josh pol swojego zycia niemowlecego przespal. Gdy byl malusi to nic nie robil- tylko spal i jadl. A teraz jest juz zwinniejszy, wszystko co lezy wokol niego trafia do buzi, zrecznie chwyta przedmioty. W lozeczku fika jak szalony, obraca sie na wszystkie strony- kopie i zawsze boje sie, ze wlozy raczke lub nozke miezy szczebelki swojego lozeczka i cos sobie zlamie, bo on jest naprawde wielkim dzikusem. Nie wiem co to bedzie jak zacznie raczkowac albo chodzic. Niestety, ale czlowiek musi bardziej uwazac, oczy trzeba miec naokolo glowy, wiec uwazam, ze im mniejsze dziecko tym mniej z nim problemow. Ja zawsze mialam i mam czas posprzatac- to praktycznie jedyny moj obowiazek w domu. Pranie, gotowanie, zakupy sa na glowie Grahama. No i musi pogodzic to jeszcze z opieka nad synkiem, gdy mamusia pragnie sie rozerwac i miec czas dla siebie samej. ;D
Ide ogladac dvd, bo moj mezczyzna cos wypozyczyl, wiec relaksujemy sie przed TV. Zycze milego weekendu
Jak Wam sie udalo spotkanko dziewczyny?