Martusia piekny opis porodu! ja tez go mile wspominam, szczegolnie moment kiedy wyciagnieto tomaszka ! - czy mozesz powiedziec, jako pielegniarka, ze w anglii porod wyglada inaczej niz w polsce (mysle o mozliwosciach)? Wiesz, nie wiem jak ty ale ja przez pierwsze pare dni mialam nieodparta pokuse opowiadania wszystkim o porodzie i moglam tak w kolko i w kolko ;D. Juz mi przeszlo, na szczescie.
Tak sie zlozylo, ze my juz po chrzcinach - rodzinka sie zjechala i troche rozpiescila maluszka, gdyz wrecz ustawiali sie w kolejce do usciskow i caluskow. I tak mu zostalo bez porzadnego przytulanska nie zasnie.
A jak sobie radzisz z malutkim Alkiem i nocnymi karmieniami? Czy karmisz na zadanie, czy co 3 godz.?
Pozdrawiam mocno (rowniez POLNOCNY LONDYN) duza buzka :-*