Moja znajomosc z G zaczela sie od internetu, chodz mieszkalismy od siebie tylko 12kilometrow to nie bylo nam dane sie spotkac

albo ja zapominalam albo mi sie nie chcialo

ale moj G byl wtedy baaaardzo cierpliwy i do spotkania doszlo. Parą byliśmy po 3 miesiacach znajomosci i tak to trwa do dzisiaj juz 8 lat i 10 miesiecy...po 3 latach sie zareczylismy (G klękał na plaży w Dziwnówku o 1 w nocy) to byl sierpien, w listopadzie wynajelismy male mieszkanko na "probe" po roku od zareczyn wzieliśmy ślub cywilny...my, rodzice bracia i swiadkowie

obiad w restauracji i do domu

a cooo taka jestem

po roku ślubu zaciagnelismy kredyt na mieszkanko, mieszkamy juz 2 lata...a o dzidziusiu przyszlo tak nagle jak bylismy w moich stronach rodzinnych pod zamosciem, moj G wystrzelil ze chcialby juz dzidziusia wiec sie nie zastanawialismy ani chwili

i po 7 miesiacach ciezkich prob bedziemy rodzicami

i co do slubu po Bozemu to na pewno przyjdzie czas i wezmiemy kto wie moze razem z chrzcinami

ale tez takie skromne bo jako dziewczynka marzylam o pieknej bialej sukni ale z czasem to przeszlo, wydawanie kasy nie potrzebnie

wolalam zeby rodzice nam dali te pieniazki co mieli by nam wesele zrobic, nadgonilibysmy kredyt 30-sto letni


