reklama

Mamy ze Szkocji

reklama
Ja bym się nie zaszczepila jeśli szczepionka jest nieprzenadana ( a tak własnie jest) nie bede robia doświadczenia na własnym ciele i ryzykowała zdrowia bo chyba prędzej po szczepionce cos mi grozi niż jak się nie zaszczepie :)
 
Ja bym się nie zaszczepila jeśli szczepionka jest nieprzenadana ( a tak własnie jest) nie bede robia doświadczenia na własnym ciele i ryzykowała zdrowia bo chyba prędzej po szczepionce cos mi grozi niż jak się nie zaszczepie :)


Prawda!!! nie jest przebadana to ja się nie szczepię nie wiadomo co z takiej szczepionki wyewolółuje po roku, lub dwóch!! Ja królikiem doświadczalnym nie jestem!!! A po za tym to i tak są różne szczepy, oni zaszczepią mnie przeciwko jednemu a tu za miesiąc jakiś inny zmutowany wirus mnie dopadnie!!!

Co wy na spotkanie mikołajkowe np. 7 lub 8 grudnia ( ja 6 jestem całe 12 w pracy)!!!
 
Ja tez jestem bardziej na NIE niż na TAK jeśli chodzi o te szczepienia...
Nigdy sie nie szczepiłam na sezonową grypę i nie miałam zadnych problemów.
Cos czuję ze ta grypa to takie samo niepotrzebne Halo jak w przypadku ptasiej grypy. Wole nie ryzykować...
 
Ja tez jestem bardziej na NIE niż na TAK jeśli chodzi o te szczepienia...
Nigdy sie nie szczepiłam na sezonową grypę i nie miałam zadnych problemów.
Cos czuję ze ta grypa to takie samo niepotrzebne Halo jak w przypadku ptasiej grypy. Wole nie ryzykować...


Zgadzam się!!! Nie dawno straszyli nas ptasią, chorobą wściekłych krów! Wszystko o pieniążki im chodzi!! Ja bym się nie zdziwiła gdyby ten wirus specjalnie został wyhodowany, gdzieś w LAB!
 
Ja właśnie oglądam to [ame="http://www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc"]YouTube- Dr Rath - kartel farmaceutyczny 1/4 (Napisy PL)[/ame]



Zobaczymy co tam powiedziane zostało????

A mówią tam, jak na razie się zorientowałam o najw. konc. farmaceu....
 
reklama
Uf jak zwykle się rozpisałyście:-p
Co do szczepienia- ja bym się nie szczepiła jeśli to nie badane. Przypomina mi to od razu Stany Zjednoczone bodajże lat 70- kobiety tam dostawały jakieś witaminy rzekomo pomagające w okresie ciąży czy też lek podtrzymujący ciąże...i dzieci rodziły się potem chore bądź kalekie. :no:
Wydaje mi się, że trudno przebadać szczepionkę pod kątem bezpieczeństwa płodu-najpierw owszem przeprowadza się testy na zwierzakach laboratoryjnych, a potem zazwyczaj na grupie chętnych ludzi....trudno mi wyobrazić sobie żeby jakaś przyszła matka się na to zgodziła:no:

A tak po za tym to Alunia śpi, a Jarek siedzi w drugim pokoju....trochę się posprzeczaliśmy- dostaliśmy maila od jego matki....to do razu wprowadziło nerwową atmosferę mimo, ze oboje jesteśmy do niej negatywnie nastawieni:|
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry