jade
Zadomowiona(y)
no ja też tego nie rozumiem, bo nawet plakaty w przychodni wiszą, że jeżeli potrzebujesz tlumacza, to tylko wystarczy zapytać, a tu nic, żadnej pomocy. pewnie zależy na kogo trafisz, nie chce im się pewnie zalatwiać, ale coż, dobrze ze Twoj maż pojdzie.
ja się już lepiej czuję - dziękuję, dziś bylam u polożnej i ciśnienie ok. teraz dala mi termin za dwa tyg. oni to tu maja nerwy. to znaczy ja muszę mieć nerwy, że zdecydowalam się tu rodzić. tak chcialabym isc jeszcze na usg, żeby zobaczyć czy z malym wszystko ok i jak jest ulozony. znowu zmienil skubaniec pozycje, a juz mu mowilam, ze ma zostać po lewej stronie.
a pogoda jest cudowna.
ja się już lepiej czuję - dziękuję, dziś bylam u polożnej i ciśnienie ok. teraz dala mi termin za dwa tyg. oni to tu maja nerwy. to znaczy ja muszę mieć nerwy, że zdecydowalam się tu rodzić. tak chcialabym isc jeszcze na usg, żeby zobaczyć czy z malym wszystko ok i jak jest ulozony. znowu zmienil skubaniec pozycje, a juz mu mowilam, ze ma zostać po lewej stronie.
a pogoda jest cudowna.
ale zobaczymy co jeszcze maz z nimi podyskutuje podobno postraszenie ze sie skarge zlozy do NHS dziala.

