Gasiorek ja mogę Ci z mojego doświadczenia powiedzieć że nie ma nic na siłe, ja z Kubą miałam podobnie i tylko co jakiś czas próbowałam na nowo aż w końcu zaczynał jeść coraz to różne rzeczy i teraz z Mają też tak miałam na początku nie chciała wszystkiego jeść a teraz wcina aż miło ale było już tak że jadła kaszkę i obiadki a potem nie chciała ani kaszki ani obiadków tylko mleko, potem na nowo przekonała się do obiadków a kaszki nadal nie chciała a teraz znowu wcina wszystko. Z deserkami też na początku nic, potem tylko niektóre a teraz wszystko. Więc po prostu co jakis czas próbuj coś nowego i jeśli widzisz co mu najbardziej smakuje to próbuj czegoś innego o zbliżonym smaku.
A ja mam pytanie z innej beczki. Jak to jest z rozliczeniem podatkowym? Trzeba się rozliczać czy nie? ja słyszałam ze raz na 3 lata a ostatnio słyszałam że nie trzeba.