Wy sie meczycie z zaparciami a mnie goni na kibelek niemilosiernie. i to niezaleznie od tego co zjadlam. z rano najpierw mnie mdli, potem jem ( wtrakcie mdlosci nie czuje) potem ekspresowa sesyjka na wc. no a potem znowu mdlosci... i te koszmarne wzdecia? tez je macie?
wczoraj bylismy na grilu u brata mojego M. wszystko bylo dobrze poki jadlam. zjadlam ilosc rozsadna. po czym gnalam na gore do wc. no i do wieczora chodzilam z odpietym guzikiem w spodniach...
a tak poza tym to bylismy wcz u poloznej. i takie tam bla bla bla. ale mam umowione nastepne wizyty. na 2 wrzesnia - wazenie,mocz,krew ( nie wiem jak zniose publiczne wejscie na wage :/).. a druga na 11 wrzesnia - krew i usg.