Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Patrycja, świetne wiadomości! Najważniejsze, że maleństwo zdrowo rośnie, a co do słabego usg to będziecie mieli kolejna okazję do podglądnięcia :-) i kolejną okazję do świętowania tak jak dzisiaj
Kradz też tak właśnie o tym myślimy za tydzień znowu zajrzyjmy do naszego maleństwa.
Oczywiście wszyscy już wiedzą, że Bąbelek pomachał i to właśnie do taty haha cóż może następnym razem pomacha do mamy
Basidrak ja miałam pierwsze usg jak Bąbelek miał 4tyg. i 4dni to było na potwierdzenie ciąży.
Kolejne jak miał 6tyg. i 6dni, żeby sprawdzić jak się rozwija.
Tydzień temu Pani doktor zajrzała podczas wizyty.
Dzisiaj mieliśmy mieć przezierność, ale się nie udało, więc aby nie było za późno musimy powtórzyć je za tydzień.
Nie wiem o czym piszesz idę do wujka Google lekarz o żadnej przeziernosci nie mówił. Może ja mam złego lekarza i głupia mu ufam. Operowal mnie dwa razy. Do inv mnie przygotowywał i jest na telefonale chodzę do niego prywatnie i kazał mi tylko badania zrobić i 12-14 tydz prenatalne :/
Ja pierwsze usg miałam w 5 tyg - był tylko pęcherzyk, potem w 8 tygodniu, teraz kolejne zaplanowane na 12 tydzień z badaniami genetycznymi. Czyli wizyty w sumie na razie raz na miesiąc.
Hej kochane u mnie znów taka migrena ze łzy same mi się cisną do oczu :-( szlak by to trafił. Miałam dziś ogarnąć mieszkanie ale nie jestem w stanie :'( super wieści ze bąbelki rosną i maja się dobrze i niech te pierwszych 12 tygodni mjia bo ja zwariuje. Ja tez dziś kupiłam leginsy i tunike bo niby schudłam a w spodnie juz żadne się nie mogę zapiąć bo cisną ale podobno przy drugiej ciąży szybciej widać brzuszek. Odpoczywaj cie kochane i żele miłego wieczoru :-). Jak dam radę to jeszcze do was dziś zajrzę :-) buzka
Basidrak, jedno z badań prenatalnych to właśnie przezierność karkowa, więc nic się nie martw. I robi się je w tym okresie, o którym powiedział ci lekarz.
Ana, uwielbiam galaretkę, ale w połączeniu z czekoladą odpada. Nie jestem w stanie zjeść delicji. Dosyć że galaretka w czekoladzie to jeszcze biszkopt. Fuj.