Patrycja, faktycznie zaszalałaś. Ja jednak czekam do poznania płci ;-)
Sunajka, Tołpy są np w Rossmanie, ale w innych drogeriach też widywałam i w niektórych aptekach.
Zastanawiałam się nad tym cynamonem i znalazłam właściwie wszędzie opinie, że można używać w rozsądnych ilościach, czyli wiadomo, że kilograma nie nasypiemy do szarlotki, zjemy go najwyżej łyżeczkę na jakiś czas, co nie powinno zaszkodzić. Jedynie bardziej muszą uważać dziewczyny przy ciążach zagrożonych, bo podobnie jak inne ostre i intensywne przyprawy mogą powodować rozszerzanie naczyn krwionośnych, a co za tym idzie przyczyniać się do powstawania krwawień.
"Cynamon to tylko przyprawa, nie spożywamy jej w ogromnych ilościach i codziennie. Cynamon zazwyczaj urozmaica smak naszych deserów i napojów. W takich ilościach nie powoduje niezdrowych oddziaływań. Poza tym jego szkodliwość nie została potwierdzona konkretnymi badaniami naukowymi."
Co ciekawe w tym samym artykule info o Kofeinie:
"Kawa, herbata i napoje zawierające kofeinę (cola, pepsi, napoje energetyzujące). Kofeina może powodować poronienie czy przedwczesny poród, oprócz tego wypłukuje z organizmu magnez . Dopuszczalna jest jedna filiżanka cienkiej kawy dziennie, najlepiej z mlekiem i zrobiona w domu (w kawiarniach dawka kofeiny może być nawet dwukrotnie wyższa), albo bezkofeinowa (też zawiera kofeinę, ale w niewielkiej ilości). Kofeina, choć w małych dawkach, występuje również w czekoladzie i kakao, więc lepiej nie konsumować ich zbyt dużo."
Podsumowując, z cynamonem jak ze wszystkim innym - "co za dużo to niezdrowo":-)