Dzięki dziewczyny za miłe słowo, muszę wierzyć że będzie dobrze! przyjechał chrzestny do Martusi więc mam chwilę wytchnienia. nie ma żony ani dzieci a tak cudnie potrafi sie naszymi zająć

nic nie muszę wtedy robić. a za godzinę wraca już reszta bandy i znów będzie głośno!!
Mamusia poprzednie dzieci mam z przerwami co 3 lata i powiem że to takie minimum różnicy wiekowej żeby nie zwariować. Teraz będzie 2 lata, zobaczymy! Ja i moja siostra mamy rok i miesiąc- mama zaszła w ciążę ze mną jak siostra miała 3miesiące!!- to jest masakra!!!
tak to jest z tymi poronieniami… pierwszą ciążę przechodziłam całą, studiowałam, jeździłam do męża z wielkim plecakiem bo studiował w Gdańsku i urodziłam 10dni po terminie! A potem straty… gdyby nie to że były dośc wysokie i miałam łyżeczkowanie to pewnie w następnych ciążach nie musiałabym leżeć a Dominik nie byłby wcześniakiem i urodziłby się w październiku a nie w lipcu!!!!!! Do kogo mieć pretensje? Ja po prostu zwyczajnie zawsze chciałam mieć dzieci!
Basidrak, to ja się chyba przygotuję do tego szpitala, wezmę jakieś pieczywo chrupkie chociaż! Albo parę kromeczek mojego chlebka. A ty pieczesz na zakwasie, bo ja tak.?? Zapomniałam że z jedzeniem można zwariować! Pamiętam jak dziewczyny na Sali fastfoody zamawiały bo nie dawały rady!
Sunajka mój zaliczał zebrania w zeszłym tyg- 2 dni z bańki! Powinni te wytyczne dawać na kartkach a nie ględzić 1,5godz bez sensu!
Heven dobry sposób na męża!!! Hahaha
Natalia zakwas można zrobić samemu, w necie są przepisy. Kiedyś piekłam na drożdżach ale to nie to samo…
To ja wam podrzucę parę przepisów a wasze będę wypróbowywać jak już urodzę
KRROPELKA ale historia!! Stanowcza z ciebie babka, inaczej może do dziś nie miałabyś odwagiJ
Konwalianka trzymaj się!!! Jeszcze tylko pół roku i powolutku wrócisz do wszystkiego! A gwarantuję ci że nie musiałaś ze wszystkiego zrezygnować – w końcu nie musisz leżeć!!! Ja nawet jem tylko to, co mi przyniosą!!
A ja nie mam ani psa ani kota, ale mam 3 szczurki w domu, jaguara w garażu, norki w szafie i osła, który na to wszystko zarabia (taki żarcik!)