reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
wróciłam do świata żywych!miałam mieć szew z samego rana ale jak to w szpitalu- mieli ważniejsze sprawy i przyszli do mnie dopiero po 11, potem jeszcze bez sensu leżałam na operacyyjnej pół godziny bo nikt nie sprawdził że lekarz jest zajęty innym zabiegiem! dali mi Jasia, potem narkozę i wróciłam na salę jak się obudziłam. skurcze masakra!!! na badaniu lekarz stwierdził że szyjka jest bardzo krótka i nie będzie na co tego szwu założyć więc podobno ostro musieli pociągnąć za tą szyjkę żeby szew był jak najwyżej i stąd te skurcze.. mam teraz podłączoną pompe na 20 godzin z jakimś lekiem rozkurczowym a łapy mi się trzęsą jak bym z 80lat miała. rokowania? hmmm... niezbyt dobre. mogę nie dotrwać nawet 22tyg, jak doleże 30 będzie dobrze, a potem to wielki sukces... szyjka jak na ten etap ciąży jest baaaardzo krótka... ech, dziewczyny trzymajcie kciuki za mnie bo będzie mi to potrzebne...

dobra wrócę jak was przestudiuję:)
 
reklama
Karola, zdrówka Ci życzymy i trzymamy kciuki, żeby było wszystko dobrze.


Sealpup, no to mamy identycznie! Z igorem to od razu wiedziałam, że będzie syn. Teraz nie wiem i też to małe takie uparte przy usg, że pewnie będzie dziewczynka:-)


KARTAGINA, mocne kciuki za Ciebie trzymamy. Jesteśmy z Tobą i życzymy Ci, żeby wszystko się udało. Trzymaj się kochana. Odpoczywaj dużo i daj znać co dalej.

Patrycja, fajny pomysł. Mi mąż dzisiaj zakomunikował jak wracałam z pracy, że ma temperaturę, pociąga nosem i najlepiej będzie jak nie będziemy się za bardzo stykać ze sobą... To się nazywa romantyzm!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry