ZiaMamusia, dziewczyny dobrze piszą. Zobaczysz, że wszystko będzie dobrze. Późno badanie było zrobione i dzidzia duża:-) A ruchliwość? Daj spokój, a na usg musiałam skakać, robić przysiady, bo się młode zaparło i tyle.
Głowa do góry!
Co do rysunkow, to zobaczę jak wrócę z urlopu. Problem polega na tym, że jak chodzę do pracy, to wracam o 18-tej codziennie, a o 22 lulu. Obiad, zakupy, lekcje z młodym, trochę pomieszkać i jakoś czasu mało na inne przyjemności...
Pomyślimy, zobaczymy:-) Ale dziękuję za słowa uznania:-)
Ana, właśnie zjadłam pół kilo kiszonej kapusty...