Cześć!
Witam się znów po przerwie...poczytuję was regualrnie, ale jakoś brak weny do pisania. Święta u nas na spokojnie, była moja siostra, rodzicom niestety nie udało się przyjechać, więc wigilia u teściów. W niedzielę dopadł mnie straszny ból żołądka i chyba ze 20 skurczy, myślałam już, że na IP wyląduję, ale na szczęście po 3 nospach przeszło.
Dziś miałam wizytę, bałam się, że te skurcze jakoś wpłynęły na moją szyjkę, ale jest ok, długa i twarda jak narazie. Karolinka waży już 1350 g, zapowiada sie chyba mały wielkolud

12.01 mam USG prenatalne a potem 23.01 wizytę i będziemy już ustalać termin cesarki. Niesamowite jak ten czas leci, dopiero teraz do mnie dochodzi, że to już lada moment..No i jestem na zwolnieniu, więc może uda mi się częściej uczestniczyć w pogawędkach. Zaraz wrzucę też jakieś aktualne foty
My też na Sylwestra w rozjazdach na kanapie

Mieliśmy iść do znajomych, ale jakoś brak mi sił, coraz gorzej wysiedzieć, wolę spędzić czas w jakiejść wygodniejszej, leżącej pozycji
