My już w domku... Zuzka całą drogę spała czyli jakieś 3 godziny. Budziła się, mówiła że brzuch ją boli i dalej spała. I jeszcze na ból głowy narzekala. Jak byliśmy na obiedzie w Białce to nic nie chciała. Tzn chciała herbatę mietowa i zupe pomidorowa. Nie zjadła ani nic nie wypiła ani grama. Potem chciała galke loda waniliowego. Też nic nie zjadła. Jak wróciliśmy do domu to dałam jej florę bakteryjna do picia i herbatę. Za chwilę wymiotowala i teraz znowu była biegunka :/ i wiecie ci Zuzka powiedziała, że cieszy się że już jest w domu bo będzie jutro dobry obiad
ale generalnie jest padnięta na maksa :/ leży i strasznie wygląda... ehhhh
.
, tez ma być chłopak Dorianek. Ogólnie ciąża przebiega dobrze tylko z ciśnieniem sie zmagam, po zeszłej ciąży już na stałe biorę lokren tylko na czas ciąży mam zmienione na dophegyt. Biorę 2 tabletki dziennie chociaż ostatnio wieczorem aż do 165/105 mi skoczyło po zażyciu leków.