Ja jestem przerazona wlasnym porodem!! Raz ze bylam przy kilku porodach, zarowno sn jak i cc, wiec wiem mniej wiecej jak to wyglada od tej medycznej strony. Nie mam pojecia jak bede sie zachowywac podczas wlasnego porodu ani jak bedzie zachowywac sie moje cialo. Ale obawiam sie ze nie urodze z moim mezem, chyba jednak go wywale z sali. Czasem mam takie mysli, ze jakby zaczal mi sie porod, a on bylby w pracy, to zamowilabym taxowke i postarala sie urodzic w szpitalu bez niego.. Moze boje sie o jego psychike? Albo o to ze bede sie na nim wyladowywac?