reklama

Marcowe mamy 2016

Maya, trzymam mocno kciuki za corcie! Jak to mówi mój lekarz baby są silne wiec na pewno sobie poradzi.

Ja przywiozłam córkę do domu kultury na zajęcia, wszystkie miejsca siedzące zajęte i oczywiście nikt nie ustąpił w związku z czym siedzę w szatni. Boże, jacy ludzie sa beznadziejni.
 
reklama
Maya przykro mi że masz zmartwienie, ale nie martw się, Malutka nadrobi. <wiem że sie łatwo mówi>

Alabamka no właśnie wyparzam smoki i je zapakuję. Się boję, bo ja mam mega wrażliwe cycki, nawet swojemu nie zawsze pozwalam sie do nich dobrać. Ale sobie wmawiam że dla dzidziusia więcej zniosę.

Młoda ja poprałam wszystkie "wyściółki" z koszyka mojżesza i jeśli dzisiaj je ubiore to też dopiero z czystym sumieniem powiem że mam gotowe wyrko dla dziecka. A skladanie tych nowych mebli wcale latwe nie jest, nie zazdroszcze Twojemu. : )
 
Maya &&&&&&& bedzie dobrze zobaczysz, dzieciaczki w 26 tygodniu sie rodzą i dochodzą do siebie. Córcia da radę baby to silne egzemplarze inaczej to chłopy by rodzili
 
Maya zdrówka dla córeczki ,a lekarze mówią ,że po skończonym 36 tygodniu juz można rodzic ,a jednak lepiej nogi zaciskac. .. jesteście w dobrych rękach i malutka szybko nabierze sił .
 
reklama
Fanti a Ty jak się czujesz???
Serduszko ja się czuje ok jak na ten etap ciąży oczywiście,
Nie zamierzam brać udziału w tej zaciętej walce o miejsce :P

Ja dziś miałam mega spiecie z panią w szatni na basenie. Szatnia płatna od 16, my mamy zajęcia na 15 i nie płacimy. Ale obsługa to Panie w wieku 70+. W domu się nudzą i już przed 15 numerki na wieszakach wieszają.
Wchodzę do szatni chce powiesić młodego kurtkę a ta Stara jedza mi mówi że tu mam nie wieszać tylko na ostatnim wieszaku pod ścianą na kupę wszyscy. Pytam się jej dlaczego to ona na to że ona już sobie numerki powiesiła. Ja jej mówię że szatnia z numerami obowiązuje od 16 a ja się nie będę przeciskać na końcu bo nie jest mi łatwo z tym brzuchem. To wiecie co mi ta baba powiedziała? Że nie trzeba było tyle jeść to bym się zmieściła.
Oczywiście dłużna nie zostałam. Padło kilka ostrych słów powiesiłam gdzie ja chciałam i wyszłam.
Ale nerwy mi zszarpała baba jaga.
Potem jak wróciłam po młodego usiadłam na ławce i czekam a ona chciała mi podać jego kurtkę Ale ja nie biorę. Czekałam bezczelnie do 15,59 żeby zabrać.
Jeszcze wcześniej z trenerem młodego rozmawiałam i ona słuchała a ten się dopytywał kiedy termin itd. Idę po kurtkę i mijam ją A ona że mi poda że ona przeprasza bo nie wiedziała że ja w ciąży itd.
Powiedziałam jej że dziękuję sama sobie wezmę, że zawsze do 16 zabieram kurtkę i że kultura wobec ludzi obowiązuje nawet jeśli nie są w ciąży. Dalej nie dałam się jej wypowiedzieć i poszłam sobie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry