reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Ja przed cc nie wiedząc jeszcze co mnie czeka normalne śniadanie dostałam w szpitalu a potem wielkiego ptysia wrąbałam. Potem o 13 była cesarka i dopiero następnego dnia można mi było jednego sucharka swojego zjeść bo nic nie dostałam. I dopiero 2 dni po cc kleik ryżowy na śniadanie i krupnik szpitalny na obiad dostałam.
 
Maya kciuki za córeczkę, silna jest,raz dwa z tego wyjdziecie :)

Dzasti masakra z tym zakazem odwiedzin :/ co jak co ale meza powinni wpuscic... Zeby Chociaz Cię mógł doprowiantować ;)

Fanti no co za babol,zero kultury, a zaloze sie ze jak przychodzi co do czego to pewnie pierwsza o kulturze wspomina

Cocosh zdrowka

Przerazajace jest to zywienie w szpitalach, ja ostatni posilek zjadlam moze ok 17 (chleb 2 plasterki wędliny, cos w ten desen), nastepny byl po ok 34 godzinach - tez podobny zestaw... W miedzyczasie nie pozwolili juz jesc, sniadania nie dostalam bo juz na porodowke szłam, a jesc nie wolno w razie ew cc czy wymiotow... Ok 20 polozne sie pukaly w glowe ze powinni mi cos dac bo to strasznie dlugo trwalo, a ja taka glodna bylam,w ogole sil nie mialam. Jak mi teraz wyskocza z zakazem odwiedzin to chyba umrę z glodu czekajac od kolacji na sniadanie. Chyba sobie tonę ciastek zbożowych kupię w razie co.
 
Sarna- moja Zuzia tez cos przystopowala :)

I odczepcie sie juz! Nie krakac proszd! Jeszcze nie rodze;) co Wy sie tak uwzielyscie [emoji12]?

Fanti- wzielabym taka stara wywloke za leb i w tym basenie utopila... Bladz jeb a na!!!

Ja nie wiem czy to przez fakt, ze "rude-wredne" czy jaki uj ale jak ktos przesadzi tak jak ta baba z szatni to ja mu zyc nie daje. Oddaje z nawiazka i staram sie byc na tyle brutalna by ktos mial nauczke juz na zawsze. Najzwyczajniej w swiecie bawie sie w Karme...

Dzasti- wspolczuje. Zapewne jestes strasznie glodna...

We wrocku tez juz sa zakazy odwiedzin dlatego pogadalam z Zuza by sie troszke wstrzymala. Ja nie wytrzymam tyle godzin bez jedzenia a na dodatek nie wszystko co szpitale nadaje sie chociazby do powachania... Najdrozszy musi miec do mnie dostep- jesc chociaz przywiezc :)

Przy takich akcjach jak u Dzasti to sie zastanawiam skad kobieta ma miec sily na regeneracje po porodzie i produkcje mleka dla dzidzi...

Co do szpitalnego jedzenia. Jesli nie dostane pelnego jedzenia w dniu przyjecia takie dantejskie sceny urzadze, ze mnie popamietaja... Przeciez i tak caly moj pobyt jest oplacony. Od pierwszej minuty przyjecia do szpitala. Wiec dziolchy! Nalezy walczyc o swoje! :)

Cocosh- super, ze juz jestescie w domu. Trzymam kciuki byscie oboje sie migusiem wykurowali. I Ty tez tam nie kracz- jeszcze nie rodze! :)

Cien- ja Ci powiem, ze mam wrazenie, ze Ty chcesz jak najszybciej dziecie swoje tulic. Przeciez to normalne, ze kluje itp jak dzidzia wchodzi w kanal. To samo jest z wodnistymi uplawami. Przy koncu ciazy to norma. Dzidzia napiera i tak leci.
Jeszcze w ciazy nie bylam a takie rzeczy wiem. Glowa do gory:) moze u Cb sie zaczal ten najgoretszy okres ciazy. Kazda z nas to przechodzi/ przechodzila badz przejdzie.
 
Isia ja bym nie puściła. Niedawno moja koleżanka urodziła, ma starszego syna w wieku przedszkolnym i co, mały przyniósł cosik z przedszkola i niespełna miesięczna dzidzi leży w szpitalu z zapalenim płuc

Fanti co za baba, dobrze że Ty pyskacz jesteś i jej co nieco powiedziałaś.

Dzastibasti słabo z odwiedzinami.
 
Nie wiem jak to odebrać :D bo defakto nie powiedział tego ,chamsko'tylko się śmiał [emoji14]taki widocznie jego urok policyjny... xD

Wysłane z mojego SM-G530FZ przy użyciu Tapatalka
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry