Fanti super

gratulacje, odetchnęliście w końcu.
Ja też już chodzę jak staruszka powoli

mnie dziś lekarka kazała wejść poza kolejnością do laboratorium. Oczywiście jedna babcia mnie zabijała wzrokiem
Barbra, Juana moja teściowa - miłośniczka kotów powiedziała, że ona woli ich u siebie nie oglądać. A jej kotka a nasze, to jest po prostu masakra. Mam jeszcze psa, który był mój i on biedny jest atakowany przez jednego kota i siedzi całe dnie wystraszony. Ja jestem samcem alfa w domu i co z tego. Psa sobie ułożyłam i jest przytulaskiem małym. A kocury mąż sobie wziął. Drugiego po to, by nie musieć się z nimi bawić.. Najlepsze, że nie mam drzwi w kuchni. Co ja zrobię jak zrobi też tam sobie kuwetę? Laptopa mi uszkodziły tak, że wart jest tyle co na części rozłożyć.
Serduszko poproś o czopka. Może dzięki temu kręgosłup nie będzie boleć.
Isia czyli dochodzisz już do siebie. Dobrze, że nie gnębią z karmieniem.
Kate ja przed cc miałam tylko górę trochę goloną.
My znowu wszyscy przeziębieni :/ dwa tygodnie spokoju i znowu chora jestem.