Hej kochane, pisałam wcześniej posta ale mi nie dodało :/
My dziś sprzątaliśmy pół dnia, później mieliśmy niezapowiedzianą wizytę chrzestnego Oli a następnie pojechaliśmy na obiad do teściów i do Lidla na zakupy.
Wymordowana jestem niemiłosiernie, a na dodatek maleństwo tańczy dziś passodoble w moim brzuchu i cała jestem skopana od środka
Za to jak Was poczytałam to mąż się pytał z czego tak rechocze hihi jesteście wariatki - kocham Was :*
Bar, już niedługo będziesz miała Grzesia tylko dla siebie i go wytulasz za wszystkie czasy!
Jutro wizyta i wyznaczamy termin cc. Mam nadzieję, że to będzie 14.03, bo wtedy mój małż bierze wolne na tydzień.
Fanti, ty też jutro będziesz mieć wróżoną datę z tego co pamiętam
