reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Póki co nic ie zakładają,bo mówią ze tak może się dziać. Ale jak zacznie się skracać szyjka albo rozpulchniac to wtedy będzie juz nieciekawie. Zestresowalam się tym strasznie ,ponieważ ja uważałam ,że i tak się oszczędzalam, bo mały jak śpi w dzień to sobie leżę. W dzień jak się bawi to tez siedzę na spokojnie przed tv. No ale trzeba będzie bardziej choć jeden dzidziuś w brzuszku to drugi dzidziuś tak naprawdę biega mi w domu . Niestety nie wyrzekne się go wzięcia na rączki jeśli będzie płakał czy coś chciał .. I to mnie boli. Mąż juz zapowiedział ,że mam nie sprzątać , nie robić zakupów ,że on wszystko będzie robił ,jednak trudno mi to pojąć
 
Kobietom trudno w domu się oszczędzać A mamom małych dzieci to już w ogóle.
Tobie trudno pojąć że mąż będzie wszystko robił a mnie aż było trudno uwierzyć aczkolwiek korzystaj ile możesz dla dobra maluszka.
I powiedzcie teraz same jak udaje się donosić dzieci mamom w Irlandii? Skoro jak tu piszecie nikt między nogi nie zagląda do porodu. Kobiety nie wiedzą nic o żadnym rozwarciu normalnie funkcjonują i jakoś rodzą dzieciaki.
U mnie w 1 ciąży wiecznie słyszałam że ciąża to nie choroba mimo iż ja się bardzo pilnowałam i oszczędzałam we wszystkim. Teraz w ogóle się nie oszczędzam a wiecznie rodzina mi zarzuca że powinnam odpoczywać nie pracować itd.
 
No tak zrobię. Będę robiła tylko zakupy typu chleb itp . A na większe będę z nim jeżdżą raz w tygodniu ,albo po pracy on podjedzie . Sprzątanie myślę że odpuszczę mycie podłóg i odkurzanie a kurze itp będę ogarniać normalnie. Zobaczymy przez ten miesiąc jak będzie . Oby się to zatrzymało ...
Co do Irlandii to ja bym w takim stresie chodziła tam ,że nic nie wiem itp czy się niż nie dzieje ,a z drugiej strony te kobiety nieświadome mniej to wszystko przeżywają ,normalnie funkcjonują i jest pewnie dobrze .
 
Mąż da sobie rade ;)
Mój od kiedy zobaczył dwie kreski wszystko za mnie robił a jak sie okazalo ze ciaza zagrozona to juz w ogole przejał wszystkie obowiazki mi wolno bylo robic tylko jedzenie.
Do teraz pranie sprzatanie mycie lazienki wieksze zakupy zostały na jego głowie.
Jak mowie ja cos zrobie a on na go zawsze polozysz sie i bedziecie rosnac ;)
 
W pierwszej ciąży od połowy tez robił za mnie dużo rzeczy ,wtedy nawet miałam większe bo na 1.5cm ... wiecie tez mi szkoda męża ,bo zapiernicza ostro na ten nasz kredyt ,a jeszcze dojdą obowiązki w domu ehh.
 
Rany, od kiedy przeczytałam o oscypkach, nie mogę przestać o nich myśleć, taką mi ochotę narobiłyście :sorry:
nam znajoma góralka poleciła kupować w bacówce jak się wyjeżdża z Zakopanego, tuż przed Nowym Targiem - w polu stoi dosłownie jedna "chata" i tam robią oscypki, miejsce nie jest oznakowane, ale ich wyroby mmmmm cudo, w ogóle się nie umywają do tych z Krupówek. A za takiego grillowanego z żurawiną oddałabym w tym momencie wszystko, ech :-(

Edit ale miałaś nosa do tego rozwarcia :szok: spokojna głowa, jesteś pod kontrolą, mąż się zadeklarował że poradzi sobie z domowymi obowiązkami, wszystko będzie ok :tak: W poprzedniej ciąży musiałaś leżeć przez skracającą się szyjkę / rozwarcie?

Ania Ty jesteś na l4 teraz? Masz opiekę do synka?

Mała_Mi a jak to jest z tą dietą cukrzycową, jakbyś sobie pozwoliła na pół pączka to bardzo wysoko Ci podskoczy cukier? Z tego co kojarzę to niektóre osoby na diecie mogą sobie pozwolić na takie "grzeszki" i wcale im cukier się nie podnosi, albo mogą jeść niewskazane rzeczy, też tak masz? Czy trzymasz się sztywno zasad diety?

Misana ja nie będę kupować kosza mojrzesza,mamy leżaczek z funkcją kołyski i przy małej super się sprawdzał, np w salonie. Łóżeczko zmieścimy do sypialni, więc dla nas to byłby zakup bez sensu.


Raany, no uduszę was za te oscypki, teraz sobie nie daruję i będę musiała pojechać w góry by chociaż odrobinkę uszczypnąć :-p
A ja znów zaległam w łóżku z bólem brzucha, trochę pochodzę i boli, tak jakby był na ciągłym skurczu, nie wiem o co chodzi :no: Nospa nie wiele pomaga, wizytę mam w poniedziałek, mam nadzieję że wszystko ok i to tylko taka "uroda" ciąży... Tym bardziej że ruchy wcześniej czułam, a teraz prawie w ogóle (albo mi się wydaje że to kopniak to stuknięcie raz na 2 dni :zawstydzona/y:)
Dziś byłam z małą u lekarza i stwierdzili że schudłam (jakoś dziwnie nas pamiętają), haha czyli że jeszcze z rana brzuch mogę ukryć :sorry:
 
reklama
Fanti moja siostra byla u tego typa z Jaskowic. Zasugerował jej żeby poszła do dermatologa zamiast do niego. Nie popatrzył nawet na wynik tsh a moja sis ma niedoczynnosc. Nie mowiac ze siedziałysmy 3 h w kolejce. W Legnicy w szpitalu przyjmuje lepsza endokrynolog i ginekolog endokrynolog.

MajaMi ja chodzę właśnie do tej W szpitalu. Dr Jędrzejczyk-Musiak.
Jako gin chodzę do niej już 8 lat Ale jako endokrynolog trzeba osobno się rejestrować I ona sama mi powiedziała że tylko na czas ciąży prowadzi U mnie IO.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry