Dziewczyny, ja też po wizycie. Dzieciątko waży już 240 gram, szyjka ok i generalnie wszystko w porządku. Nie zlecił jeszcze glukozy do wypicia a następna wizyta za miesiąc, więc pewnie wtedy. Potwierdził, że jest chłopiec. Ja przytyłam 2 kg i zapisałam się do szkoły rodzenia.
Mimo tego wkurzyłam się, bo jak spytałam o reszte badań, których nie miałam jeszcze zleconych to nakrzyczał na mnie, że to tylko świstek, że do każdej pacjentki jest to indywidualnie dostosowane, że sobie mogę iść do innego co mi zleci itd. nawet już potem nie wiedziałam co on mówi, bo mu caly czas tłumaczyłam, że chciałam tylko dopytać...przykro mi się zrobiło po tym no i łudziłam się też jeszcze na córkę...