reklama

Marcowe mamy 2016

reklama
Bezsenność mnie dopadła... Od 1 w nocy nie śpię... No ale zasnelam wczoraj przed godz 20. Cały wczorajszy dzien spędziłam na szkoleniu, dzisiaj tez czeka mnie siedzenie 9-17 godz a rano jeszcze muszę podrzucić Z do mojej mamy, zreszta u niej wczoraj tez była.
Myślałam, ze nie wysiedze na tym szkoleniu wczoraj, krzesła niewygodne, non stop sie wiercilam. Ale szkolenie super. Dobrze, ze kolejne dopiero za miesiąc. M wczoraj cały dzien sam w domu pracował, ugotował rosołek w wieczorem upiekł schab na kanapki. Wszystko byłoby super, gdyby jeszcze kuchnie po sobie sprzątał....
 
Ja już na nogach bo jakoś spać nie mogę a do mnie to wczesna godzina;)
Mój nie gotuje bo nie potrafi a co do sprzątania kuchni to wolę sama bo potem pewnie i tak musiałaby poprawiać i nic bym pewnie nie znalazła ;)
 
Witam się niedzielnie:)

u mnie znów pracowicie...myslałam troche nad wzięciem L4 po nowym roku, ale jak księgowa wyliczyła mi zasiłek, to chyba jednak nie da rady:(
czas mi tak szybko leci, że nawet nie wiem kiedy ten tydzień minął...

barbra, jaką ty masz juz super wyprawkę, ja też w końcu muszę zabrać się za segregację, ale narazie mam nawał zleceń i każdą wolną chwilę poświęcam synkowi...

Mała kopie niesamowicie, ale jest aktywna bardziej co drugi dzień, chyba po jednym dniu szaleństw na drugi odpoczywa:)

pogoda u nas do kitu, mam nadzieję, że dziś choć na chwilę pojawi się słonko..
 
A ja wczoraj mialam senny dzien.Po obiedzie lezalam bo spac mi sie chcialo,potem ogladalam Mam talent i 3 wystepy przegapilam bo mi sie przysnelo :-) Masakra,i ledwo sie skonczylo to zaraz o 22 szlam spac :-)


MlodaMama znam ten bol,niestety jak bylam z Lilka w ciazy to niestety 1msc przed terminem mojego wzieli do wojska :-( Mieszkalam przez ten czas ,te 8 msc u rodzicow.Przeplakalam wiele dni i nocy.Na przysiege nie moglam jechac bo przed terminem bylam.Ale potem ze wzgledu na to ze mialam termin to go puscili,niestety mala sie nie spieszyla i jak mnie przyjeli do szpitala to on jechal juz na jednostke.Przy CC i tak by nie mogl byc..Potem co miesiac przyjezdzal na 4/5 dni.I za kazdym razem plakalam strasznie z tesknoty.Wiec wiem co czujesz.Tylko ze przez pierwszy miesiac wogole nie mielismy kontaktu,ani tel ani nic.Dopiero pozniej raz na jakis czas "mogl" dzwonic.Wiec 7 msc z zycia Lilki mu umknelo,nie liczac tych kilku dni w miesiacu :-(
 
reklama
Cienwielkiejgory to jest straszne :/ też przeplakalam cały wrzesień i mieszkałam u rodziców żeby sama nie być :(
A najbardziej mnie wkurzalo jak ktoś mi mówił WIDZIAŁY GALY CO BRAŁY
U nas też nie jest powiedziane żE będzie przy porodzie bo jeszcze ma inne kursy i nie wiadomo kiedy go wyślą :( moze być tel.z dnia na dzień ze za tydzień zaczyna się kurs i jest oddelegowany.
Też zadko dzwonił a o smsach nie wspomnę bo nie było czasu a wieczorami padał jak mucha i budził się rano haha
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry