beti1982
III'2008 i IV'2010
Iza... kurczę nawet na zielonym trzeba uważać...
gdzie takim się śpieszy... chyba do szpitala albo na cmentarz... Dobrze, że skończyło się na strachu i wielkich nerwach...
Kra, dziękuję... przyda się
Jutro będzie lepszy dzień...
Kończę na dziś, bo jutro szykuje mi się podobny scenariusz jak dziś...
Jutro jedziemy do Piaseczna zapisać Jolę do przychodni specjalistycznej, bo zawsze wszystko będzie na miejscu i z NFZ
Papatki... dobrze przespanej nocki życzę

gdzie takim się śpieszy... chyba do szpitala albo na cmentarz... Dobrze, że skończyło się na strachu i wielkich nerwach...Kra, dziękuję... przyda się
Jutro będzie lepszy dzień...
Kończę na dziś, bo jutro szykuje mi się podobny scenariusz jak dziś...
Jutro jedziemy do Piaseczna zapisać Jolę do przychodni specjalistycznej, bo zawsze wszystko będzie na miejscu i z NFZ

Papatki... dobrze przespanej nocki życzę

bo poswiecalam duzo czasu Arkowi a i tak ten bunt jest masakryczny czasem brakuje mi cierpliwosci jeszcze jak Domis zaczyna plakac to juz w ogole
nie raz sie poryczalam ale wychodzilam na chwile zeby ochlonac i w sumie tak mysle ze lepiej jest poczekac az dziecko skonczy 2latka i dopiero kolejne no ale to w moim przypadku-uderzanie glowa w co popadnie minelo, wysokie tonacje po malu odchodza ale teraz nie wiem czemu jak mu cos nie pasi to do tonacji dochodzi podnoszenie reki a gdzie to widzial to nie mam pojecia jakos musze dac rade i mu tlumaczyc bo nic innego nie pomaga

(dodam że odpowiednio to wykożystalismy
)..Dzieci marzenie!..czyżby nie chciało się takich więcej???;-)