reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
Haj Wszystkiego naj nakolejne miesiaczki Zuziu:-)
Ja mam 2 i narazie juz dziekuje Arek ma okres buntu wiec sajgon totalny ale cale szczescie nie ma tak non stop:tak:
Dzisiaj 2dzien biegania i nawet nie ma tak zle myslalam ze bedzie trudniej chyba przy tej mojej 2 juz nabralam kondycji:-D
i podziwiam za 5 dzieciaczkow uf:-)
 
dziewczyny strop zalany! mąż też!:-D lekko mnie z równowagi wyprowadził, bo troszkę przedawkował (tzn. biorąc pod uwagę to, że powinien skakać po drabinie z wężem)... powiedziałam co o tym myślę i.. pięknie mnie przeprosił:rofl2:;-) uwielbiam takie przeprosiny:rofl2:

widzę, że więcej mam rezygnuje z planów dotyczących trzeciego dzieciaczka.. ja też byłam duużo pewniejsza wcześniej, a teraz się waham.. może potrzeba trochę czasu..
 
Zuziu rośnij nam zdrowo i chowaj się dobrze :*
Witajcie kochane mamusie,
ale jestem padnięta... przez ten skwar i brak pomocy ze strony A:-( Niby siedzi cały dzień w domu, ale pomocy z niego nie ma żadnej... chyba, że Jola śpi, to na nią zerknie:no:

MrsF, niezłe plany... do jedenastki, to potrzeba z kilka razy bliźniaki lub od razu pięcioraczki dwa razy:-p:laugh2:

Niekat
, spróbowałam Twojego sposobu z pieluszką, tylko w naszym przypadku Joli nasunęłam jej czapeczkę na oczka i spała ponad 2 godzinki w południe na dworku:tak:

Darinia
, powodzenia z pracą... ale ta Zuzia rozkoszna:tak::-)

Skaba, mężuś sprawuje się wzorowo:laugh2::tak:

A ja z dziećmi to podobnie jak Weronika... jak się upewnię, że A będzie bardziej odpowiedzialny to się zdecyduję... ale nie chciałabym długo z tym czekać... najwyżej 2 lata:-p:blink:
 
a po 2 jakbym widziała, że mężul bardziej się garnie do opieki to może a tak .... same wiecie

doskonale to rozumiem.. ja sobie nie wyobrażam wychowywania dzieciaczków, opieki nad domem i pracy bez pomocy mężula.. i może nawet ta pomoc nie jest tak potrzebna fizycznie jak psychicznie..

weronikaa, niekat, mrowa Marysia też dzisiaj niespokojna była.. w sumie spała ładnie, ale za to z jedzeniem to masakra i teraz nie mogła się uśpić.. ale to chyba wina upałów.. u nas w mieszkaniu jest strasznie duszno..

stefanna zdjęć nie zrobiłam:-( ale nadrobię!

Zuziaczku wszystkiego najlepszego!
 
Zuzinka wszytkiego naj na kolejny miesiac !

A ja nadal jestem w szoku.
Jakis kretyn ostatni, skonczony biiiip o malo nie uderzyl autem w wozek z Dawidem. Przechodzilismy przez pasy przy zjezdzie z ronda, zapalilo sie zielone, na drugim pasie L'ka sie zatrzymala, za nia inne auto, pas blizej nas byl wolny.
Zjezdzajac z kraweznika wpadlo mi kolo w dziure i malego potrzaslo za mocno wiec na moment sie zatrzymalam zobaczyc czy z malym ok.
Nie obudzil sie wiec po sekundzie ruszam dalej i poprostu krok dalej zamarlam. Kretyn nie zatrzymal sie przed przejsciem, przejechal kolo L'ki i slalomem conajmniej 50tka ominal wozek
Do tej pory jestem w szoku ale pomalu przechodzi. Wystarczyl metr do tragedii, bo jakis debil sie spieszyl. Widzialam tylko ze wyrownal po manewrze i przyspieszyl. Daje slowo ze jak bym idiote dorwala to rozszarpalabym go !
Uwazajcie dziewczyny, nawet na zielonym.
Gdyby nie ta dziura w jezdni to ja wole nawet nie myslec
Gdyby cos sie stalo to dla mnie zycie by sie skonczylo, brrr koniec, ale pisze zeby ostrzec.

A co do kolejnych dzieci to tez moglabym miec nawet teraz! Najchetniej dziewczynke. Racjonalnie myslac pewnie stanie sie to za jakies 3-4 lata i na tym bym chciala poprzestac.
A co do blizniakow, moja mam ma kuzynow blizniakow, sama jest blizniakiem i w 4 ciazy tez byla z blizniakami wiec troche drzalam podczas pierwszego usg :sorry2:
Niby fajnie tak dwojke za pierwszym razem ale ja przerabialam to w domu i napatzrylam sie u znajomych i jak bym miala decydowac to zdecydowalnie wole pokolei, pojedynczo :-D
 
Witam się i ja:-)
Na początek wszystkiego naj dla waszych świętujących wczoraj i dziś maluszków:tak:
Beti, Weronika, współczuję braku zaangażowania mężczyzn, bo ja to bym tak jak Skaba nie dała rady sama:no: Trzymam kciuki za Was i okres dorastania waszych mężów:laugh2:
Skaba, jak czytam Twoje posty to wogóle mam wrażenie, że mamy ten sam model ślubnego - mój wstaje w nocy, bo uważa, że będąc w pracy przebywa mniej z dziećmi niż ja i chce to nadrobić:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:..........a mamusia śpi:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Kasik25 ja to jak przeżyłam okres buntu dwulatka(mojego syna oczywiście:laugh2:), to miałam wstręt nawet na myśl o kolejnym potomstwie. Pocieszę Cię - na szczęści to mija, a do tego czasu w ćwiczeniu cierpliwości osiągniesz wyżyny:-p:laugh2:Z tego też powodu chylę czoła przed planującymi już kolejne potomstwo:rofl2: MrsF - jesteś moją idolką!;-);-):-D:-D
U mnie najmłodszy z mojej brygady dziś odsypiał poprzednie dni, kiedy to nie spał więcej niż 10 min x 3 w ciągu całego dnia:crazy: Aż się boję jutra:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry