reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

No nie ma szans żebym nadrobiła wszystko co tu napisałyście, zwłaszcza ze padam na nos. Bardzo produktywne te marcówki :-D

Gratuluję wszystkim znającym płeć maluchów! Ja też juz chceeeee! ale poczekamy jeszcze z dwa tygodnie.

Witam nowe marcówki, a podglądaczki zachęcam do ujawnienia się :)

A ja jestem rozłożona na łopatki. Oddychać nie mogę bo całe zatoki i nos zapchane, gardło boli, krzyze pękają. Jem w kółko czosnek i miód, faszeruję się homeopatią która nie działa, smaruję się spirytusem i ledwo żyję. Jutro idę do lekarza, niech mi da L4 bo nie dam rady siedzieć w labie w takim stanie :( Na dodatek maluch dziś leniwy i nie rusza się, wolałabym żeby troche popukał mnie w brzuch...
Idę do wyrka,
 
reklama
no nieeeee!!!!!dopiero co wkleiłam nowe zdjecia i je wywaliło!!!!:wściekła/y:no dziewczyny brac sie do roboty trzeba uzupełnic swoje fotki i avantary bo siez robiło nagle dosc blado na forum;-)
 
Remeny ja tez chora:-(własnie patrzą na mnie w pracy i litościwie radza isc na zwolnienie.Ale mnei meczy tylko potworny katar i gardło pobolewa:dry:nie wiem czy to sa powody żeby dać zwonienie:dry:
milla ja tez byłam lekko zaqwiedziona za pierwszym razem jak mi lekarz powiedział ze bezie córka a teraz Oliwii nie zamieniłabym na żadnego Maćka;-)
 
Dziękuję wszystkim za ciepłe powitanie na forum. Ja tez nie moge się doczekać kiedy poznam płeć dzieciaczka. Zaplanowałam sobie USG w 21 tygodniu, czyli dopiero za 2.5 tyg. Chciałabym dziewczynkę, ale mam wrażenie, że to będzie chłopiec. Zobaczymy, co by nie było będzie kochane. Na razie, to jutro mam wizytę u okulisty - okaże się jak moje oczy znoszą ciążę.
 
doris jak wrócisz od odkulisty koneicznie zdaj relację bo ja tez powinnam sie wybrac i ciekawi mnie co jest wskazaniem do cesarki... bardzo jej nei chce ale wade mam więc chyba lepiej sie upewnić....:-p
 
Witam przyszle mamusie.
Ja juz bulam na usg i mi lekarz powiedzial ze prawdobodobnie bedzie chlopak ide teraz we wtorek i zobaczymy mija corcia nie moze sie juz doczekac kiedy zobaczy dzidziusia na usg dltego zabieram ja za soba:-) a tak wogole to troche mi smutno moj maz wyjechal trzy tygodnie temu do Irlandii i dostaje kota bez niago ale na swieta moze sie zobaczymy mam zamiar leciec do niego a na zwolnienie ide od grudnia bo juz nie mam sily wsawac o 4.30 to jest takie meczace.Dobra koncze do uslyszenia
 
W pierwszej kolejności witam serdecznie Doris- rozgość się!!!!!!!!!!!!!!
Milla- teraz jesteś zawiedziona, ale radość przyjdzie i to jaka:-):-):-)! Ja też bym mojej małej "cipeczki" nie zamieniła na żadnego "sisiorka"- (wiem,wiem... mamusie, które mają chłopaków to powiedzą,że ich by na panienki nie zamieniły- no i o to chodzi marzy nam się a potem i tak najbardziej na świecie kochamy to co mamy):-):-)
Niekat- dziewczyno, do domu do łóżka, bo teraz to może nic poważnego,ale żeby się nie przerodziło w coś paskudnego!
Remeny- Ty to samo- kuruj się i dawno Cię nie było
Mrowa- no nie ma jak znajomości;-);-):-D:-D! No i widzę,że dzisiaj pospałaś...
Słuchajcie a Skaba się nie odezwała od wczoraj czy to ja przegapiłam posta?
Przyszła mamusia- śpisz pewnie sobie jeszcze?
Dorotaaa- wiem co czujesz po wyjeździe męża do Irlandii, wiem bo sama to przeżyłam. Mój wyjechał tylko na pół roku, załatwił sobie w pracy urlop bezpłatny i miał trochę zarobić na remont naszego starego domku! No i co? Efekt jest taki,że ja wytrzymałam bez niego pół roku, zostawiłam wszystkich których kochałam, rzuciłam pracę, wzięłam małą pod rękę i w samolot. Poleciałam za nim... I wiesz co? Nie żałuję. Brakuje mi bliskich a poza tym? To wszystko jest chore- oboje dobrze wykształceni, zapierniczaliśmy od rana do nocy żeby jakoś to było, a dziecko? Gdyby nie to, że miało cudowną babcie to byłoby biedne! Pamiętam jak wróciłam zaraz po macierzyńskim do pracy i mój szef mnie zapytał dlaczego wracam?? K... dla przyjemności, bo mi się w chacie nudzi...
A teraz? Nie mówię,że jest super... Nie jestem panienką zaślepioną Irlandią! Najgorsza jest tęsknota.. A poza tym żyje nam się super, mąż ma dobrze prosperującą firmę, ja jestem z Melką w domku i czekamy na dzidziusia... Nie było dnia żebym żałowała swojej decyzji.. tutaj żyje się spokojniej, nie ma tej nerwówki...nie musisz sie ciągle martwić każdą złotówką i przychodzącymi rachunkami... ale coś za coś...
Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam swoim wywodem, jeśli tak to przepraszam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry