reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Hehe sabincia to niezle ni fajna masz ginke.Ja tez mysle juz o antykoncepcji i chyba zdecyduje sie na implnt pod skóre(spokój na 3lata) no i cycolic tez mozna bez problemu.

Dusia chodzi o to ze nie wszystkie z nas moga jeszcze swobodnie siegac do kierownicy,bądz maja juz termin tak blisko ze boja sie same gdzies zapuszczac autkiem.
 
reklama
dziewczyny potrzebuję się wypłakać:no::no::no: tracę do siebie cierpliwość.. wszystko mnie boli i na myśl o przewróceniu sie na drugą stronę mnie ciarki przechodzą.. mam wrażenie jakby moje podbrzusze to była jedna wielka rana.. w żadnej pozycji nie moge się ułożyć.. kurcze.. ja tak nienawidzę się nad sobą użalać i okropnie się czuję jak musze prosić J, żeby mi coś przyniósł albo podał..

pierwszą ciążę przeszłam rewelacyjnie.. i jak teraz pomyślę, że w dniu, kiedy zaczęłam rodzić pojechałam sama samochodem do Krakowa (tzn. pojechałam rano, wróciłam o 19-tej, a odeszły mi wody o 24-tej) to sama się zastanawiam czy to nazwać odwagą czy głupotą:baffled::baffled::baffled: ale to potwierdza tylko fakt jak świetnie się czułam, a teraz :no::no::no:
 
Pół dnia mnie nie było a tu tyle skurczowych mamusiek się żali (i chwali :-)). W takim tempie to połowa zostanie lutówkami a nie marcówkami :happy:

Sabincia - super że Nikodem już sobie lepiej radzi i nie stresuj się jak jutro cyca nie załapie, sama wiesz jak długo mu zeszło załapać butlę! A mina Ginki musiała być "bezcenna" :-D:laugh2::-D

Skaba - każda ciąża jest inna (odezwał się fachowiec hehe) i to że w pierwszej czułaś się dobrze to nie znaczy że teraz będzie tak samo :-( Jedno co mogę napisać to to, że już nie długo i dzidzia będzie na zewnątrz. Ale szkoda mi Cię strasznie bidulko :-(:eek::-(
 
skaba - mam takie same wrażenia!!!!W poprzedniej ciazy fikałam jak młoda kózka do samego konca a w tej od poczatku źle sie czuje i wciżm mi coś dolega - jak nie brzuch boli to skurcze, to jeszcze choroba.... widac tak musi byc wazne że z dzieciaczkami mamy ok bo zdrowe rosna i juz niedłogo je zobaczymy:tak:
sabincia - kurcze jak ja Ci zazdroszczę tego wejścia do Ginki!!!!!Szkoda że nie miałaś ukrytej kamery i nie mozesz nam tego teraz puścić:-p
ja dziś znów kiepściutko sie czuję i skurcze bolesne mam - ale jeszcze nie na poród jakos tak czuje.Po prostu sie trochę dziś narobiłam.Panika mnie ogarnia jak pomyslę ze miałambym rodzić wczęsniej bo jestem ABSOLUTNIE NIEPRZYGOTOWANA!!!!tyle rzeczy trzeba jeszcze kupic i zrobic - kuchnia od tygodnia stoi nie ruszona bo mąż długo rpacuje a ostatnie dni sie pochorował....ehh aż spać nie moge po nocach
 
skaba, już nie długo, dasz radę.
Ja po tych bolesnych skurczach przez ostatnie 2 dni też teraz taka bardziej obolała jestem. Ale mnie głównie boli szew po cc, ciągnie chwilami jak diabli. I wieczorem też mam wrażenie, że zaczyanją się bóle krzyżowe, ale to chyba obciążenie kręgosłupa daje o sobie znać.
Sabincia, fajnie, że Nikoś już tyle waży. Trzymam kciuki za przystawianie, ale tak jak pisały dziewczyny, nie stresuj się, jeśli jutro się nie uda. Zobacz jak długo trwało nim załapał w ogóle na czym polega ssanie.
A lekarka musiała się nieźle przestraszyć jak Cię bez brzuszka zobaczyła. Ja bym chyba miała złe skojarzenia - że coś się stało, a nie że już urodziłaś.
Przemko dzisiaj ćwiczył na kotku-maskotce zmianę pieluszki. Ja zakładałam, a on wąchał i mówił, że jest kupa i trzeba zmienić pieluszkę. Zdejmował i "wyrzucał". Na szczęście udaje mi się go oszukać i zakładam tą samą. Chociaż chodzi ze mną i sprawdza, czy na pewno biorę nową z paczki ;-) Potem wziął drugiego kotka i jeden jest dzidziuś a drugi to starszy brat.
 
Bidulki moje kochane na pocieszenie mam tylko to ze finisz juz blisko i bedziecie miały swoje skrbusie przy sobie :-);-)
Mnie narazie tylko albo az rwie brzuszek jak na okres,pobolewa krzyz i swedzi,szczypie i piecze skóra na brzuszku,ale ja ma poznieszy termin o kilka tygodni wiec wszystko przede mna.
Niekat ja tez nic nie mam jeszcze dla dzidzi tylko ciuszkii kilka rzeczy z apteki
 
niekat, dzisiaj jak go odbierałam ze żłobka to nawet dał buziaka w brzuszek dla Zolinki :tak:
Czy któraś z mam poza mną planuje szybki powrót do pracy i oddanie dziecka do żłobka? Dzisiaj byłam pooglądać żłobek, bo niestety nie będzie to ten sam, do którego chodzi Przemko. Pogadałam sobie z panią, ale na salę już nie wchodziłam, bo to była pora odbierania dzieciaczków i spory ruch był. Ale żłobek wygląda fanie, jest po remoncie wnętrza, tylko plac zabaw na dworze praktycznie żaden :-( Przedszkola dla Przemka też nie obejrzałam, bo tam jeszcze trwa generalny remont i z zewnątrz budynek wygląda ślicznie. W środku pewnie też będzie ładnie. No ale tu też kiepsko z placem zabaw.
A co do prowadzenia auta, to wolę jeździć jako kierowca niż z tyłu z Przemkiem. Bo jak siedzę z tyłu to na każdym zakręcie mam wrażenie, że brzuch mi odpadnie i wszystko mnie boli.
 
reklama
skaba ,niekat- ja tak samo 1ciaza luzik jeszcze 2tyg przed porodem na weselu sie bawilam i makarene tanczylam he he i w ogole super sie czulam a teraz to wiecznie cos boli jakies problemy zdrowotne i wiecznie dola lapie! Skaba ale dasz rade dzisiaj widac masz slabszy dzionek jutro bedzie miejmy nadzieje lepiej
a085.gif

sabincia-tez bym chciala zobaczyc mine twojej gin
a096.gif
a102.gif

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry