reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Padam na pysk dziewczyny!
Jutro o 6.00 ruszam i mam do przejechania 450 km ... Chyba spędzę je na tylnim siedzeniu bo mi plecy pękają...

Oh ju.... Troszkę szkoda :sorry:

Gdzieś ok. tygodnia będę bez netu (no może uda mi się u sąsiadów zajrzeć).
Pa bo nie mam siły, a jak któraś następna urodzi to proszę o cynk meskiem! :tak:

Trzymajcie się i dobrej nocki!
 
reklama
ninja, to szerokiej drogi. A jak nie do sąsiadów to może jakaś kawiarenka internetowa będzie blisko. Fajnie, że zdążyliście z przeprowadzką przed narodzinami. Potem już byłoby trochę trudniej.
 
giza-no wlasnie kurde nie wiem co mi tam powiedza mi zjechaly na 99 a po tyg juz na 97 w pon zrobie badanie to zobaczymy co mi tam wyjdzie
e052.gif

ninja-mnie to czeka za 2tyg z tym ze tyle jechac nie bede musiala to zbieraj sily w miare mozliwosci i ty tez daj znac gdyby co
c043.gif
3maj sie !
Ja juz tez mykam spac ale jeszcze cosik zjem bo sie brzusio domaga to kolorowych- buzki
a194.gif

 
Jestem jeszcze, jestem!! Skurcze nieregularne, co 5-10-8-12 min, bolesne, krzyżowe. czy to już czy będę się jeszcze długo tak męczyć??:baffled::baffled: Zobaczymy jak minie nocka:baffled:
Skaba współczuję - doskonale Cie rozumiem
Sabincia zazdroszcze widoku miny Twojej ginki
Ninja powodzenia i do usłyszenia!!
Wszystkim wam dzięki za pamięć - od razu mi raźniej a stracha mam że szok:baffled::eek::szok:
Do jutra:-)
 
Trzymaj się, ninja, i szybko do nas wracaj! Pogłaskaj Tymona od ciotek!

Skaba
, Ty tez się trzymaj twardo. Czytałam że obniżenie nastroju to zwiastun porodu (jakbys bez tego nie wiedziała że sie zbliża ;)). Juz niedługo.

Sabincia, cieszę się że Nikodem coraz silniejszy i większy, i że zdecydowałas sie rozpocząć trening karmienia :) Jak już dziewczyny pisały, nie zrażaj się gdyby na początku się nie udawało, czasem donoszone maluchy nie chcą i nie umieja ssać, co dopiero taka kruszyna. Ale oczywiście trzymam kciuki żeby sie udało od początku!

Ja będę musiała wrócić do pracy po macierzyńskim, choc ciuchutko mysle o wychowawczym do końca tego roku. Potem maluch z nianią, niestety, a Irenke może uda sie posłac do przedszkola od września, choc nie wiem czy mi ja przyjmą bo dzieci dużo a ona jeszcze nie będzie miała 3 lat. Zobaczymy.

Wczoraj dość mocno bolał mnie brzuch z lewej strony, troche spanikowałam i dzwoniłam do lekarza, kazał dziś sie pojawić u nas na oddziale bo akurat miał byc do planowych cesarek. Wysiedziałam sie pod porodówką czekając na niego, atmosfera tam była gęściutka, co chwilę jakieś jęki i wycia
eek.gif
wink2.gif

Okazało sie oczywiście że nic sie nie dzieje, szyjka trzyma, blizna ok, boli niewiadomoco.
Ale najważniejsze, że mój gin po ośmiu miesiącach rozmów o cc na moja sugestię że może jednak próbować rodzic naturalnie, odpowiedział pełnym entuzjazmem. Mamy jeszcze o tym rozmawać na wizycie w przyszłym tygodniu.
Już dziś czytałam "Rodzic po ludzku", przypominałam sobie jak to było z oddechami podczas skurczów i z parciem (ale czysto teoretycznie ;). Do szkoły rodzenia nie chodzę bo miała byc obowiazkowo cesarka, ćwiczeń nie robię, krocza nie masuję... Zabieram się ostro do roboty :)))
 
Ninja powodzenia i 3maj sie kochana. I wracaj do nas szybko bedziemy tesknic.
Asze , skaba mam nadzieje ze uda wam sie spokojnie przetrzymac nocke 3majcie sie kobitki
Miłej nocki i do jutera :-)
 
kasik, trzymam kciuki za te płytki.
remeny, to odwrotnie niż ja. Teraz myślałam o porodzie naturalnym, a na ostatniej wizycie lekarz mnie pyta, co myślę o cc. Ale chyba wolałabym tym razem urodzić szybko i bez komplikacji. Ale jak znowu się okaże, że będzie potrzebne cc, to trudno. A ćwiczę jak sobie przypomnę, a że generalnie nie pamiętam ani o oddechach ani o mięśniach kegla, to jest tak sobie.
asze, współczuję tych skurczy. Ale może skoro są takie bolesne, to lada chwila zaczną się już te właściwe.
 
asze, wczoraj napisalaś posta zanim mi udało się stworzyc mojego.
Powodzenia, niech to będzie TO i niech mało boli a za to szybko postępuje :)
 
reklama
Witam dziewczyny!
A tu u mnie ZIMA na całego!!BRRR!..a jak zimno!
A tu ninja dzis w taką drogę się wybiera..mam tylko nadzieję,że u niej inna pogoda...Więc powodzonka ..i dużo szczęścia w nowym gniazdku!!
asze i jak noc? Może faktycznie juz niedługo będą te właściwe...a za nim się oglądniesz..a tu dzidziuś na tym świecie..
skaba też czytałam o tej zmianie nastroju przed porodem..No to trzymamy kciuki!
Ja tez mam zamiar zaraz po macierzyńskim isć do pracy..No chyba żeby przydłuzyć,dodam jeszcze cały urlop...a mam jeszcze 10 dni z tamtego roku(to -jakby co)..A Alexa też dajemy do przedszkola od września..-nawet fajne przedszkole..A dzidzią później to też pewnie moja mama się zajmnie..biorąc pod uwagę że nie będzie musiała byc codziennie,.....A w nocy,czy na weekendzie to tatus bedzie musiał sobie radzic..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry