reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

Witam
e044.gif
u mnie temp.-7 brrryyy chyba nigdzie nie wyjde dzisiaj! Nocka cala przespana az jestem w szoku!
Asze-daj znac jak tam ze skurczami?! Oby szybko ci sie uregulowaly
c016.gif
3maj sie!
Wszystkim duzo zdrowka i
g090.gif

a130.gif

 
reklama
Giza to z Przemka starszy brat pełna gęba bedzie;-):-)
Skaba moja ciąża ta tez jest inna i neistety nei dam rady wyczyniac tego co w poprzedniej wydaje mi sie ze czuje sie bardziej ociężałą i brzuch mi bardziej przeszkadza:eek::no:
no ale jak wszyscvy mówią każda ciąza jest inna;-)
Ninja wracaj do nas szybciorem:-)
Asze i co??????????
a ja mojego mężulka biore w obroty codziennie;-) dzis Kondzik jest mało ruchliwy:eek:
 
witam sie dziś w nieco lepszym nastroju:-) wczoraj chwilkę po tym jak napisałam posta mąż zrobił mi niespodziankę i wrócił wczesniej z pracy.. zrobilismy sobie wspólną kąpiel, potem troszkę przytulania i od razu humorek się poprawił:-):-) no i oczywiście mój małżon wyjaśnił mi mój spadek nastroju - ja nie jestem przyzwyczajona do takiego siedzenia w domu, zawsze chodziłam na pełnych obrotach, a teraz już trzeci tydzień siedze jak z jajem i interpretuję każdy sygnał z mojego ciała.. teraz weekend minie szybciutko, bo pewnie odwiedzimy rodziców, a w poniedziałek wybiorę sie na spacerek do pracy;-)wczoraj na chwilkę zajrzał do nas wujek i od razu zapomnialam o bólach i latałam prędziutko między kuchnią a pokojem.. no cóż tak już mam, ze jak tylko ktoś jest w pobliżu nie lubię pokazywać, że coś mi dolega.. ja po prostu zapominam, że coś mi dolega:-)

dziewczyny dziękuję za te wszystkie słowa:-) naprawde podnosza na duchu:-)
 
Witam!!
Właśnie wróciłam ze sklepu i rzeczywiście zimno jak nie wiem,a niby słoneczko świeci:baffled:
Widzę,że humorki lepsze dzisiaj-to dobrze;grunt to się właśnie zająć czymś bo jak się siedzi to wtedy tysiące frustrujących myśli nachodzi nam do głowy-wiem z autopsji:laugh2:
Jak cały tydzień miałam powera do pracy tak dzisiaj totalnie nic mi się nie chce:confused2::sorry:Po południu idę do koleżanki na pokaz termomixa(chyba tak sie to pisze)-podobno cud i wszystko sam w kuchni robi itp.No więc zobaczymy:eek::eek:
Myślałam o Asze-jak tam biedna nockę przeżyła-oby wszystko szybko się skończyło bo chyba najbardziej męczy człowieka ten długi czas trwania tych bóli.Choć powiem wam,że ja jestem w stresie bo nie wiem czego się spodziewać.Pierwszym razem była cc bez bóli poprzedzających,odchodzenia czopów itp.A teraz możliwe że w końcu będę rodziś sn-i czuję się jakby to było pierwszy raz...
 
kasik szwagierka mi wczoraj powiedziała, że ona ma 99tys. tych płytek i ten wynik nie zaniepokoił gina aż tak bardzo.. zaniepokoiło go tylko to, że w ciągu tygodnia spadło jej o 10tys.

sabincia z całych sił trzymam kciuki za dzisiejsze karmienie.. i podpisuję się pod tym co napisały dziewczyny - nie zniechęcaj się, oboje potrzebujecie czasu, żeby się tego nauczyć:-):-):-) czekamy na wieści:-) a co do gin to, jak pisała giza, ja na jej miejscu byłabym przerażona.. a jak te twoje szwy? lepiej?

asze i jak? mam nadzieję, że nie wymęczyło cię za bardzo.. albo, że to było to!

niekat niech moc będzie z tobą!:-) przede mną też jeszcze trochę pracy, ale zebrać się nie mogę:-(

giza Przemko jest niesamowity:-):-):-) jeju, żeby mój Bartek tak chciał:-(:-(:-( synio się zainteresował pieluszkami, ale moimi - poporodowymi:-D

befatka nigdy w życiu nie daj sobie wmówić, że jesteś wyrodną matką, bo zosatwiłaś dziecko i poszłaś do pracy.. kurcze ile ja się przez to napłakałam.. a z perspektywy czasu wiem, ze to była słuszna decyzja.. oczywiście nie twierdzę, ze nie trzeba zostawać z dzieckiem, ale każda z nas ma inną sytuację i trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki..
ninja wspieramy cię myślami! wymeczysz się nieźle:-(

mrowa ja też małża wykorzystuje:-D ale musze przyznac, ze nie protestuje za bardzo:-D:-D:-D
 
w sprawie żłobka - ja wracam do pracy zaraz po macierzyńskim.. i rytm dnia będzie taki jak do tej pory: rano z dziećmi małż, potem na 2 godziny niania, a od 15 - ja.. żłobka w naszym wielkim mieście nie ma i chyba zdecydowaliśmy, że nie poślemy Bartka od września do przedszkola - po pierwsze, to nam komplikuje troszkę życie, bo musielibyśmy też pakować Marysię, żeby zaprowadzić Bartka do przedszkola, a po drugie - trochę się boję tych choróbsk jak mała będzie miała pól roku.. moze spróbujemy od nowego roku.. my niestety też musimy liczyć tylko na siebie, bo mama pracuje, a teściowa jest 450km od nas..
 
Dzień doberek:-)!

Dziś śniło mi się, że poszłam do lekarza (innego niż moja ginka:baffled:) i ten do mnie:" no to widzimy sie jutro o 14:00 i będziemy cięli:szok::szok:" ..po czym dodał: "a co się pani będzie męczyć rachu ciachu i po strachu:szok::-D" i chyba bardziej ten sen mnie rozbawił niż przestraszył:-D:-D:-D:-D.
Znowu zaczęłam brać nowe globulki, bo okazało się, że na poprzednie(dokładnie jeden ze składników) jestem uczulona i stąd infekcja na "parterze":baffled: i dziś jest oki:tak:.
Opowiem wam co nas wczoraj spotkało:
Pojechaliśmy późnym wieczorem do Tesco na zakupy, no i z uwagi na to, że była już 23:00 tylko 4 kasy pracowały (oczywiście ta z pierwszeństwem nie była czynna:baffled:). Stanęliśmy w jednej z 4 dłuuuugich kolejek (16 osób przed nami) i czekamy. A tu nagle słyszę, że ktoś krzyczy: "proszę pani, proszę pani!!!" i wskazuje na mnie (ludzie wszyscy się poodwracali:eek:)"niech pani tu podejdzie z tym wózkiem(z zakupami), gdzie to, żeby kobieta ciężarna stała w takiej kolejce" A to krzyczała kasjerka z kasy obok...i przyjęła nas bez kolejki (ludzie nic nie skomentowali, mimo, że wózek był wypchany po brzegi:zawstydzona/y:). A my z mężem taką cegłę spaliliśmy, że policzki to jeszcze czułam po 15 min jak mi pulsuje w nich krew:-D:-D:-D:-D. Ale nam się milaśno zrobiło:-):-):-), no i poszliśmy do kierownika kas aby złożyć oficjalną pochwałę dla pani kasjerki:-):-):-).

Ninja- mamy nadzieję, że dorwiesz gdzieś neta...powodzonka w przeprowadzce:-)
Asze- i jak się dziś czujesz??? A może rodzisz?
mrowa- o szok podziwiam ciebie i inne dziewczyny jeszcze jeżdżące za kółkiem. Mi już od 8 m-ca jest strasznie nie wygodnie (szczególnie przy zaparkowaniu kiedy to się trzeba odwracać:baffled:).No i brzusio mi przeszkadza:baffled:.
giza- a ja robię sobie dłuższą przerwę od pracy:tak: zajmę się córcią, mimo, że mam możliwość zostawić ją z teściową, która od czerwca przechodzi na wcześniejsza emeryt. to jednak chcę zostać w domciu (i mężuś jest za:-)). A mimo, że mam fajną pracę to jednak nie wyobrażam sobie takiej kruszynki zostawić.Tym bardziej, że dojazdy(czyt.korki) z pracy do pracy zabierają mnóstwo czasu, także w domu nie było by mnie ok.10-11 godz:eek::no:.Stałabym się weekendową mamą:szok::no:. A myślę, że nudzić się nie będę w domciu:-D.
skaba- no to fajnie, że humorek wrócił:-):-)

ja dziś się biorę za sprzątanko i układanie w szafach...jak na razie głowa pełna energii zobaczymy jak to będzie z ciałem...:-D:-D
 
reklama
Giza - Przemko jest bombowy! :-D A niech się uczy obsługi siostrzyczki :tak:

Ja do pracy nie wracam ile się da :tak: Trochę z wyboru, trochę z przymusu (umowa mi się skończyła 31.12 i raczej mi nie przedłużą), zresztą do tej pracy to na pewno nie wrócę, jak już będę szukać czegoś innego. Tak więc jest zamysł że rok będę z Małą (no chyba że się coś zmieni).

PrzyszłaMamusiu - to super się babka zachowała, aż miło wiedzieć że są jeszcze tacy ludzie:rofl2: Mi jak dotąd nie zdarzyło się żeby ktoś ustąpił miejsca albo przepuścił w kolejce, muszę swoje odstać :baffled:

U naz też zima na całego, sypie od wczoraj, temp. -7 :crazy: Choć lepiej teraz niż później jak się dzidzia urodzi.
A ja noc do doopy :angry: Nie dość że zasnąć nie mogłam, to wstawałam na siku chyba z 5x to jeszcze głupoty mi się śniły! :wściekła/y::angry: A jeszcze w pewnej chwili obudził mnie TV (na TVN leciała "Uwaga" czy jakoś tak) i było o tym, że 23-letni ojciec zabił swojego 10 m-cznego synka!!! To jak to usłyszałam i zobaczyłam to 2 godz nie moje, zasnąć nie mogłam i myślałam o tym bydlaku! :wściekła/y::crazy::angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry