Czy u
Marteczki w szpitalu nie maja elektryczny laktatorów?

Przeciez od ciągłego pompowania można stracić ręce

Biedne babeczki, wiem doskonale co to znaczy siedzieć w szpitalu, z młodą byłyśmy przez tydzień bo miałam gorączkę. Codziennie nadzieja że juz nas wypuszczą, i codziennie rozczarowanie że jeszcze nie. A w domu człowiek całkiem inaczej się czuje.
mrowa, pozdrowienia dla Mamy! ciesze sie ze jest dobrze!
skaba, Ty uważaj z takimi maratonami, ja po wczorajszych ekscesach dziś leżałam cały dzień z bólem brzucha. A w przerwach pakowałam torbę, tak na wszelki wypadek

No tak, ale zapomniałam że Ty juz mozesz rodzić
Sama zastanawiam sie jakie duże jest moje maleństwo. Na usg w 30 tyg miało 1900g, raczej spory smoku. We wtorek idę do gina, namówię go na jakieś usg, bo po szaleństwach naszego dzidziula sprzed kilku dni obawiam się, że jego pozycja startowa uległa zmianie

Coś mi sie widzi że leży bardziej bokiem niz głową w dół. I słabo sie rusza, jutro jadę na ktg, kto wie co ten maluch tam nawymyślał...