remeny
mama dwóch łobuziaków :)
Moja Irenka tez miała mocną żółtaczkę która trwała ponad miesiąc. Może tak być, że żółtaczka jest wywoływana mlekiem matki (nie pytajcie o szczegóły bo nie wiem). Badałyśmy poziom bilirubiny, potem przez dwie noce karmiłam małą mlekiem modyfikowanym, i znowu badanie bilirubiny. Spadła, więc wiadomo było że żółtaczka jest spowodowana moim mlekiem i że przejdzie samoistnie. Gdyby poziom nie spadł, wówczas można było podejrzewać jakąś wadę wątroby. Na szczęście z czasem Irenka nabrała właściwego koloru 
O pasteryzowaniu nie słyszałam.
Ja kiedyś oglądałam film o cesarce, na szczęście juz po fakcie. Inaczej chyba bym się nie położyła na stole operacyjnym
Teraz juz trochę zapomniałam, ufff 
O pasteryzowaniu nie słyszałam.
Ja kiedyś oglądałam film o cesarce, na szczęście juz po fakcie. Inaczej chyba bym się nie położyła na stole operacyjnym
ale wolałam wstać jak Krzysiu wychodzi do pracy bo później mogłabym poprostu wyłączyc budzik i obrucic się na drugi bok a musze iść oddać krew na bad. TSH:-)
ale może gdzies w okolicy mogłaby wypożyczyć laktator elektryczny (wiele sklepów prowadzi taką wypożyczalnie).. u nas to kosztuje 4zł/dzień...

ja tez byłam w szoku jak mi napisała o tym 

, który sobie