Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Moja Irenka tez miała mocną żółtaczkę która trwała ponad miesiąc. Może tak być, że żółtaczka jest wywoływana mlekiem matki (nie pytajcie o szczegóły bo nie wiem). Badałyśmy poziom bilirubiny, potem przez dwie noce karmiłam małą mlekiem modyfikowanym, i znowu badanie bilirubiny. Spadła, więc wiadomo było że żółtaczka jest spowodowana moim mlekiem i że przejdzie samoistnie. Gdyby poziom nie spadł, wówczas można było podejrzewać jakąś wadę wątroby. Na szczęście z czasem Irenka nabrała właściwego koloru
O pasteryzowaniu nie słyszałam.
Ja kiedyś oglądałam film o cesarce, na szczęście juz po fakcie. Inaczej chyba bym się nie położyła na stole operacyjnym Teraz juz trochę zapomniałam, ufff
Hmmm biedna Marteczka ale wiecie co teraz juz wiecie co ja czuje ja odciagam co 2 godziny recznym laktatorem i to takim co sie nie sciska jak w tych butelkach do mycia okien tylko mam taki co jest taka tuba i sie ciagnie przód tył i juz mi reka odpada i ciagne tak ciagne odciagałam do tej pory po 100 z jednej piersi co 3 godziny a teraz ledwo 80 z 2 straszna mordenga z tym odciaganiem i ograniczenie straszne bo nigdzie wyjsc na dłuzej bo trzeba wracac sie odciagac... a piersi to też juz bola od tej wstretnej maszyny. A co do ogladania porodów to tez ogladałam youtube i inne takie i raz jak widziałam wszytsko od strony połoznej to zwymiotowałam...;/ i po nocach mi sie to sniło i to nacinanie na szczescie przy porodzie o tym nie myslisz a i nie widzisz co tam Ci robia wrecz ma sie to głeboko gdzies byle by juz było po wsyztskim
Witam wszystkich z rańca :-)
i to bardzo wczesnego ale wolałam wstać jak Krzysiu wychodzi do pracy bo później mogłabym poprostu wyłączyc budzik i obrucic się na drugi bok a musze iść oddać krew na bad. TSH:-) Sabincia na twoich dwóch zdjęciach to jak dwie różne osoby:-)
Ello! Ja dziś od 6.00 na nogach.. co było do przewidzenia po tym jak Bartek usnął wczoraj przed 19-tą...
jejciu ale mi szkoda Marteczki:---( gorąco jej wspólczuję tego pompowania, bo o ile pamiętam to ona kupiła ten reczny laktator z Canpola.. wiem co to znaczy odciąganie tą machiną, bo poprzednio też taką miałam ale może gdzies w okolicy mogłaby wypożyczyć laktator elektryczny (wiele sklepów prowadzi taką wypożyczalnie).. u nas to kosztuje 4zł/dzień...
Befatka wiedziałam, że tatuś sie zakocha od pierwszego wejrzenia
remeny ja działam tak delikatnie - z jednej strony żeby się nie przemęczyć i żeby potem nie cierpieć, a z drugiej coby maluszka zachęcić do wyjścia... ale takie spacerki jak dla mnie są świetne, mnie brzuch najbardziej boli po przesiadaniu się z fotela na kanapę i obracaniu z boku na bok:-) czekamy na wyniki ktg..
Sabincia rzeczywiście - ludzie się zmieniają:-):-):-)
Marteczka sama nie wie kiedy wyjda:-( Giza a moze podgrzewała nei przegotowywała niewiem czy źle nie napisałamja tez byłam w szoku jak mi napisała o tym Sabincia wow kolosalna zmiana w tobie zaszła
skaba, ja to się cieszę, że Przemko pospał do 6-tej remeny, dziwne z tą żółtaczką. Przemko nie miał, to w tym temacie nic nie wiedziałam Sabincia, oj zmieniałaś się bardzo przez ten rok. Marteczka, trzymam kciuki, żeby żółtaczka szybko przeszła i szybkiego powrotu do domu.
Witam dziewczyny!!! Ja wstałam jakieś 0,5 godziny temu i jestem:-). Nawet muszę przyznać,że się wyspałam, a w nocy tylko raz na siusiu koło 5 rano. No ale pogoda mnie nie nastraja, jakoś tak buro i ponuro, ale dobrze, ze ciepło. Sabincia-faktycznie się zmieniłaś, ale mi tamta fryzurka i kolor też się bardzo podobają. Marteczka-wracajcie do nas szybciutko, dużo zdrówka dla Was
Iza-ja takie filmy oglądałam dawno temu, więc na szczęście już zapomniałam te "przemiłe" szczegóły.
Dziewczyny-a jaki laktator polecacie, bo ja nie mam i nie wiem, który sobie zakupić?