reklama

Marcóweczki 2011

reklama
u nas od samego początku tatuś był angażowany w wychowanie synka. począwszy od kupek, zupek, przez spacerki, naukę jady na rowerze, zabawę, skończywszy na kąpaniu.. i jestem z niego dumna:-)
 
Ale te badania nie napelnia mi mojego bienego glodnego zoladeczka.Coz nigdy nie mialam nadwagi to choc raz moge miec zawsze mialam niedowage :-)
Tak jak scarletka pisze zalozymy klub i bedziemy zrzucac nadwage:tak:
 
Ja nadal nie mam ochoty na jedzenie,zero apetytu normalnie.....wmuszam w siebie jakieś owoce,warzywa,ryby,ale nic mi nie smakuje;-)


Dzisiaj jakoś nie chce mi się spać....
 
reklama
A czy ja mówię o siedzeniu w domu???? I mama i tata muszą się starać

No właśnie, do tego nie jest niezbedny "tacierzyński" tylko chęci. Choć czasem to same mamy umniejszaja rolę taty - zderza sie często że wolą zrobic wszystko same, a siedząc choćby te pierwsze tygodnie w domu z dzieckiem szybciej rozpoznają jegom potrzeby i spirala sie nakręca
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry