Faktycznie nam się dziewczyny rozpisały. Przeczytałam, ale już nie pamiętam wszystkich uwag, które mi przyszły do głowy.
Mnie też przeraża to, co piszecie o porodach, bo to mój pierwszy raz. do tej pory znałam tylko opowieści o krótkich i sprawnych porodach. Moja przyjaciółka np. rodziła na życzenie bez znieczulenia i powiedziała, że nie wyobraża sobie inaczej.
Kolejny temat to tatusiowie - jeśli mama bardzo chce wrócić do pracy, a tata ma możliwość zrobienia sobie przerwy, to już od 15 tygodnia może za kobietę pójść na urlop macierzyński, a potem wychowawczy. Nawet miałam w swojej pracy do czynienia z takim przypadkiem. Kobieta, gdyby szybko nie wróciła do pracy po porodzie, mogłaby juz nie miec do czego wracać, więc mąż zajął się dzieckiem i wszyscy byli zadowoleni.
A tak wracając do jedzenia, odkąd jestem w ciąży zaczęłam jeść śniadanie przed wyjściem do pracy, a nie w pracy, bo inaczej to chyba zemdlałabym po drodze. No i zaczęłam tez jeść kolacje. Wcześniej wystarczał mi późny obiad.Mimo tego "obżarstwa" schudłam już pół kilo.
Miłego poranka
