***** mac, napisalam posta giganta i mi zmazalo....
Bosko.
Nie jestem za bardzo w temacie, Olo dopiero dzisiaj normalnie, ale dla odmiany zaczynamy to cholerne malowanie.
Pastela, widze, ze obie mamy przejscia z synkami i naszym oslabieniem... Powiem Ci szczerze, ze gdyby Olo byl chory jeszcze jedna noc to chyba bym juz padla...
No i zazdroszcze...kurcze..jak ja bym chciala Olafowi takie widoki serwowac codziennie....
Katjusza, jak Wam idzie remontowanie? Bo my zaczelismy wczoraj na wieczor, gdy Olo juz spal... poprzesuwalismy..i K. przygotowal sciany... pomalowal nawet jedna sciane..i doslownie po 30 min juz wymitowalam.... Nigdy nie bylam wrazliwa na te zapachy, nawet lubilam...ale widocznie dzidzius juz nie...
Pinka, moja babcia jesli kontaktuje, to powtarza, ze ona juz mnie nie zobaczy... I wlasnie tez chcialbym, zeby z rodzicami przyleciala...ale chyba niestety nie da rady... Wiec zazdroszcze...
Chociaz przy obecnym stanie mojej babci nie wiem czy w ogole by zauwazyla, ze jest w innym panstwie...