• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Dzień dobry:-)

Chwalę się oficjalnie, że pierwszy raz w życiu lepiłam pierogi! marta nie śmiej się tak głośno ty forumowy pierogowy specu;-)
żaden się nie rozkleił! z kapustą i śliwką:tak:

pinka mi też dziś wesoło więc lalalalaaaa razem z Tobą, piosenka taka z nutką rozmantyzmu, podoba mi się:-)

bosa jak Ci się tylko uda to spróbuj się jakoś uspokoić wewnętrznie....w takim biegu tyle rzeczy umyka, zaraz się porozdwajamy a to taki nadzwyczajny teraz czas, że warto zwolnić. Prezenty przemyśl jadąc do domu 1,5 h a w sobotę skoczysz do jednego sklepu z rana i wszystko kupisz. W pracy niczego nie przyspieszysz na siłę, rób spokojnie co do Ciebie należy a reszta - siła wyższa.

ola co tam na kanapie słychać? czytasz coś ciekawego? ja skończyłam "Katedrę w Barcelonie" - bardzo polecam:tak:

wiecie co...m mnie nastraszył, że nie powinno się trzymać lapka na kolanach bo promienieniowanie elektromegnetyczne jest niekorzystne dla dziecka....co o tym sądzicie?
 
reklama
Witam kochaniutkie
Pinka u mnie ta piosenka leci w aucie non stop:tak:
Ewi szybkiego powrotu do zdrowia.Stawaj nam kobieto szybko na nogi,przecież jest tyle rzeczy przez świętami do zrobienia..

Jak czytam wasze posty,to nawet nie chce się odzywać,ze u nas +5 stopni a mi zimnoooo:-)
Byłam dziś rano na jasełkach u Sammiego. Wzruszyłam się,jak to kobieta w ciąży;-) małemu tez się podobało bo cale przedstawienie kopal w rytm muzyki.
Teraz zmykam na pocztę,wysłać kartki świąteczne,bo z tego co piszecie to cieszyłabym się jakby chociaż w tym roku doszły:happy2:
trzymajcie się ciepło
 
Gdzieś w drugiej połowie stycznia planuję śmignąć na zwolnienie i już do końca przesiedzieć w chałupie i okolicach. Bo teraz jest najciekawszy okres w pracy i nie darowałabym sobie jakbym się nudziła w domu a tu tyle emocji ;))
A wiesz co? Teraz to chyba hormony bo normalnie to bym już kombinowała jakąś bombę a teraz to mi się śmiać chce jak wchodzę na dworzec i słyszę o kolejnych "doznaniach pociągów" albo widzę co się tam dzieje. Pierwszy raz w życiu mnie to normalnie bawi.... (może to już jakaś przedporodowa histeria ?) ;))

w pewnych okolicznosciach pozostaje juz tylko sie usmiechac pod nosem :-D zycze cie optymizmu do samego konca (az do L4)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry