• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Aga no to musisz sie mechanikowi odwdzieczyc;-)

Cholera jasna by to wziela! chociaz mam ochote uzyc innych slow. Chociaz dobrze, ze ta usterka ujawnila sie u mechanika a nie na sniegu, bo bym siedziala w dupie jakiego samochodu. Wymienil klocki, tarcze, cos sie stalo z recznym wiec sprawdzil i jak cos tam odkrecil, to odpadla taka blaszka(nie wiem co to). W kazdym badzie razie jakby sie zsunela podczas hamowania, to faktycznie byloby 'jabadaba-dooo'. Bylo juz za pozno by zamowic ta czesc. Jutro po szkole musze jakos tam dotrzec. Do szkoly autobusem. Buuuu. Mam nadzieje, ze jednak ten snieg nie bedzie padal. Dobrze ze Pan mechanik nas do domu podwiozl.

Slabo mi i zle sie czuje teraz. Zmeczona jestem. Aby jutro przezyc i potem odpoczne troche.

Kotek sie nalal. A jaki spokojny teraz lazi :] paczuch maly.
 
reklama
Martus a jak wyglada taki baby shower?

Znowu mnie dzis boli okropnie krocze,ledwo doszłam do mechanika a mam do niego jakies 5min,miałam wrazenie ze mi cos zaraz sie wyrwie z tamtad:no:

mnie się nie pytałaś ale ci powiem jak wyglądało to u mojej kumpeli:-)

oczywiście wszystko było wielka tajemnicą ...zmówiłyśmy sie chyba w 15 dziewczyn (wszystkie które były na panieńskim)...poprosiłyśmy męza koleżanki o dyskrecję i by była w domu w daną sobotę i żeby była ubrana itp:) żeby np nie zastac jej w szlafroku:-) mąż wyciągnął ją na spacer a nam dał klucze...

cały stół obstawiłyśmy jedzonkiem:-) w tym babeczkami z inicjałami dzidziusia co ma przyjść na świat:-)

koleżanka z mocy hormonów jak nas zobaczyła to popłakała się:-)

baby shower = deszcz prezentów... kupiłyśmy jej leżaczek, kombinezonik, gryzaczki, poradnik p. Hogg, kremy na brzuszek i biust oraz oczywiście kartkę pamiątkową:-) i pewnie jeszcze inne rzeczy ale nie pamiętam więcej:-)

poplotkowałyśmy...zjadłyśmy wszystko i poszłyśmy do domku:-D
 
Cześć dziewczyny...

Ja jakos ostatnio w pracy nie mam czasu nawet was poczytać, a po południu zajmuja mnie różne "załatwianki".
Jak sie trochę ogarnę, to znów tu zajrzę. Szkoda tylko, że nie będe wstanie was nadrobic.

Buuzioooleee :*
 
mnie się nie pytałaś ale ci powiem jak wyglądało to u mojej kumpeli:-)

oczywiście wszystko było wielka tajemnicą ...zmówiłyśmy sie chyba w 15 dziewczyn (wszystkie które były na panieńskim)...poprosiłyśmy męza koleżanki o dyskrecję i by była w domu w daną sobotę i żeby była ubrana itp:) żeby np nie zastac jej w szlafroku:-) mąż wyciągnął ją na spacer a nam dał klucze...

cały stół obstawiłyśmy jedzonkiem:-) w tym babeczkami z inicjałami dzidziusia co ma przyjść na świat:-)

koleżanka z mocy hormonów jak nas zobaczyła to popłakała się:-)

baby shower = deszcz prezentów... kupiłyśmy jej leżaczek, kombinezonik, gryzaczki, poradnik p. Hogg, kremy na brzuszek i biust oraz oczywiście kartkę pamiątkową:-) i pewnie jeszcze inne rzeczy ale nie pamiętam więcej:-)

poplotkowałyśmy...zjadłyśmy wszystko i poszłyśmy do domku:-D

a po co sie robi cos takiego????????? bo ja nigdy o tym nie słyszałam.........
 
a po co sie robi cos takiego????????? bo ja nigdy o tym nie słyszałam.........

a to dziwne:-) bo impreza babyshower chyba właśnie z wysp pochodzi:-) i pierwsze babyshower o jakich słyszałam to właśnie u koleżanek na wyspach:-)

po co? hmm...by spotkać się w gronie bab...i poplotkować przy soczku:-) tym bardziej że wiele z dziewczyn przyszłą mamę pewnie zobaczy za dłuższy czas:-) już bez brzucha:-) no i zrzucając się na prezenty można kupić coś na prawdę fajnego i droższego:-)
 
futrzakowa, az mi sie lzy zakrecily jak to przeczytalam :) Twoja kolezanka ma cudowne kolezanki :)
Pinka, taka imprezke glownie sie robi by dac prezenty dla bobasa :) w Polsce raczej daje sie po urodzeniu :) Dla mnie Szkotki w pracy cos przygotowaly, tylko chyba nie wiedza, ze ja w piatek ostatni raz do pracy przychodze.

Objadlam sie spagetti. M. robil. Dobre zrobil ;) teraz bym cos slodkiego zjadla...
 
hej kochane!!! Próbuję was nadrobić, ale produkujecie tyle, że się nie da:-( ja dzisiaj urządziłam sobie zabiegany dzień, bo mój emek pojechał do ciężkiej pracy na 2 dni. teraz jak się dowiedziałam jaka to była praca, to mam ochotę go wręcz rozszarpać, kłamczucha paskudnego. takie mnie nerwy złapały, że chyba się dzisiaj pozabijamy:wściekła/y:
rano wzięłam Piotrusia do fryzjera i upitoliła go fantastycznie. z długowłosego aniołka zrobiło się mega chłopaczysko:-D potem zaglądnęłam do H&M koło siebie, ale już takich dużych promocji jak tam gdzie wczoraj byłam nie było. nastawiłam się, że jeszcze coś dokupię, ale wyszłam z niczym.
potem odwiedziłam siostrę na nowym mieszkaniu, bo wyniosła się z domu. Musiałam zrobić rozeznanie, co to za studenckie warunki:tak:
no, a teraz złapał mnie wnerw:wściekła/y:
 
a tu dwa zdjęcia z baby shower znajomej która mieszka na wyspach...
a2.jpga1.jpg
fajne babeczki z inicjałami (od niej właśnie zgapiłysmy babeczki dla naszej znajomej:-D )
oraz pomysł na picie soczków z butelek dla dzieci:-D
 
reklama
aaaaaaaaaaaa to takie buty no to ja mam w takim razie kolezanki do D.......bo mi nikt czegos takiego nie zrobił:no::no:

no cóż.................

Agacina- daj troszke:-p

futrzak- ale to fajne!!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry