• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

Mojej koleżance z pracy gin kazał pod koniec często się szlajać na czworakach żeby poluzować brzuch i dać dzieciaczkowi więcej miejsca bo siedział w poprzek. No i jakoś się przekręcił dzieciak na ostatnią chwilę dosłownie. A my do marca to jeszcze tyyyyyle czasu że kilka razy nam się dzidziorki zdążą przekręcić zanim ostatecznie utkną w jakiejś pozycji.

Ale własnie - mnie też to nurtuje czemy papcia nie chcesz żeby się przekręciło?
 
reklama
Cornelka- łącze się w bólu...tylko ze mnie pali do łez pod tym biustem:(

Magdzior- masz racje z tą wczorajsza adrenalina:) jakaś silą wyższa dala mi siły bo może dlatego miałam poczucie w pewnych kwestiach ze tylko ja mogę np.zajechać po siostrę czy zajechać z tymi zwolnieniami:)

Agnes- ja to już zaczynam wierzyc ze ten peszek będzie nam towarzyszyć do końca ciąży- bo chyba coś za co- pech za dobre samopoczucie i zdrowie...no niestety nie można mieć w życiu wszystkiego:) co nie?

Hasrsharani- ja tez tak czasem mam z tym znikaniem posta:) i aj Ci powiem czasem ze jak coś długiego pisze to w międzyczasie zawsze to sobie kopiuje lub od razu pisze w notatniku.

Ewi- nic się nie martw dzidzia ma jeszcze dużo czasu żeby się obrócić:)
co do wigilii to jakaś faktycznie paranoja:( nic tylko się najeździcie jak szaleni- szkoda ze Twoi rodzice Was nie zapytali o zdanie. Oby tylko Ci siły dopisały i zdrówko:)...
a mi żaden gin nie mierzy dzidzi- chyba nie są w stanie,a le jak widzę Twoje wymiary to się zastanawiam ile maja mierzyć przy tych 1,5 kg:)?!hmm ciekawe:)

Papcia- chciałam Ci zameldować ze przesyłka doszła- dziękujemy bardzo Kochana:):)
Czyli rozumiem ze chcesz mieć cc:)?
 
nie no... każda ma prawo do tego by chcieć rodzić jak chce ... rozumiem że można mieć opory przed porodem SN...i ciężko powiedzieć jak jest najlepiej:-) najlepiej to pozostawić decyzję rodzącej:-) ... ale nie wiem skąd pomysły że dziecko juz się nie obróci... :-)
 
Cholera, niepotrzebnie ruszałam się z domu. M chciał mnie podwieźć na zajęcia, a tu dupa, staliśmy w korku. W połowie wysiadłam i poszłam na tramwaj do domu, bo bym dojechała w połowie zajęć :dry:
Jeszcze dziś jakiegoś nerwa dostałam, chyba związany z wiciem gniazda, bo się zaczęłam na M wyżywać, że nic nie mamy, a jego nic nie interesuje i że w domu bałagan, bo robią i robią ten remont, a do 10 grudnia miały już stać meble...
Także teraz mi smutno, bo mogłam z nim spędzić wreszcie kilka godzin, go opierdalałam. Teraz to go zobaczę dopiero w sobotę rano, bo znowu się będziemy mijać. :zawstydzona/y:
U nas taki mróz, że myślałam, że mi twarz odpadnie z zimna, usta mi strasznie spierzchły, pewnie mi w nocy popękają:sad:
Brzuszek nadal twardy, no-spa nic nie pomogła, a tymi nerwami, to sobie pewnie jeszcze zaszkodziłam. Uspokoiłam się dopiero jak dziecko zaczęło fikać jak szalone, biedactwo, też się musiało zdenerwować.:-(

Bosa, M nic nie wie o murzynku, ale sądzę, że też by nie pogardził :-D

Dziewczyny, mój mały też szaleje na dole, a u góry mam wrażenie, że się główka przesuwa nad pępkiem, więc chyb też sobie zrobił tron z mojego pęcherza i ani myśli obracać się główką do wyjścia. Nie chcę cc :no:
 
Hmmm.... przeciez to dopiero 7 miesiac, dzieciaczki maja jeszcze sporo miejsca,wiec jak najbardziej moga sie jeszcze obrocic glowka w dol.
Moj smyk jest juz glowa w dol ulozony i najprawdopodobnie tak juz zostanie do konca, choc wiadomo,ze jeszcze ma na tyle miejsca,zeby sie przemiescic.
No ale mam nadzieje,ze juz tak zostanie.
Ale musze przyznac,ze ostatnio jestem zafascynowana jak tego mojego babla widac przez skore, wczoraj brzuszek mi falowal i widzialam jak wystawia nozki, przesuwa. Szok, moja druga ciaza ale jak bardzo inna! Z Bartoszkiem mialam lozysko na przedniej scianie i dopiero w 8 mc widzialam jak wypycha pupke z boku,a tak to nic. A teraz widze normalnie jak przesuwa raczki,nozki....


Ja tez nie wiem jak dlugi jest maluszek bo gin tez nie mierzy ;-)
Tylko podstawowe wymiary i waga (choc wiadomo,ze i waga jest taka 'mniej wiecej' bo przeciez nikt ich na wage nie kladzie ;-) )
 
Ostatnia edycja:
Mili ja też mam trochę takich mikrusów na 50 i 56 ale tak myślę że może się przydadzą;) może to nie będzie jakiś gigancik;)
Ostatnio koleżanka urodziła taka średniej budowy i szczupła a dziecko wprawie 4,5kg! Gigant!
 
reklama
Oj ruda, jak poczułam te dwie piętki pod ręką to już się nie mogę doczekać kiedy będzie bardziej widać i czuć te wygibasy :) Bo teraz to takie nieregularne fale ale ja bym już chciała wyraźniej... ;)) Wiem, już niedługo.....

Ewi nie przerażaj mnie!!! Bo dla mnie przerażająca jest wizja cc ale jeszcze bardziej - rodzenia takiego giganta!!! Modlę się po cichu ale gorąco żeby dzieciak był maly. Potem sobie może rosnąć.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry