• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcóweczki 2011

hi hi ale wam zadałam zagadke do rozkodowania niechce rodzić naturalnie bo po
1: u mnie żadna kobieta nie urodziła naturalnie każdą trzymali do końca mimo że wszystkie wąskie w miednicy i nie było szans na naturalny poród to w ostatniejk chwili decydowali o cesarce a mnie jedna położna powiedziała że cięzko widzi mój poród sn bo moja też wąska
2: szpital u mnie to no coments cesarka owszem sn nie dam sie tu w życiu
3: nie ma opcji wykupienia znieczulenia
4: panicznie sie boje a operacje ze znieczuleniem już miałam 2 i jakoś tak mi po nich lżej było


:ninja2::ninja2::ninja2:

A moja mała ma 878gr centymetrów nie mierzył mi już dawno więc nie mam pojecia ale jak tak patrze na brzuch to tak na oko ponad 30ma ja tam dokładnie nie wiem po czym on mi to wywnioskował że sie nie obróci ale kilka razy powtarzał że on raczej nie widzi szansy na obrót.
A wczoraj pokazywał mi dokładnie to cudne stópeczki o rety jakie one kochane.

a co do wagi maluszków to w tym naszysz szpitalu rodziła kuzynka ema całkiem niedawno i powiedzieli że koło3500gr ma mały i kazali rodzić sn no ale tetno spadło po prawie40h i zrobili jej w końcu cesrake i co sie okazało mały kiał 5450gr a Aga sczupleńka maleńka i taki klocek!!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Choć mam chwilę niewielką to się melduję ;-) witam wszystkie ciężarówki!!!!


Katjuszka...no rozumiem, więc monitoruj ten Twój brzuszek i jak coś to wal jak w dym do tego swojego ginka bo to nie żarty!!:tak:

Cornelka
...no to w takim razie szykuję się na macanko ;-) grunt aby Ci te leki pomogły!!

Bosa
...chyba bym nie dała rady tak od razu na macierzyński :zawstydzona/y: masakra jest już teraz a co potem...ech,...dbaj o siebie mocno kochana!!!;-)

Olcia...masz rację tuż tuż...mam nadzieję ,ze dożyję i będzie lepiej!;-)

Fifronka...każdy teraz zalatany..zazdroszczę tym co nie są ...dbaj o siebie i wracaj do Nas szybko:tak:;-)

Miluś
...wczorajszy dzień widzę należał do meeegggaaaaa nieudanych ale mam nadzieję,że jeszcze się jakoś trzymasz i dziś już jest lepiej!! Tuuule!!;-*

Życzę wszystkim udanego dzionka i dużo uśmiechu!!

Buziaki;-)
 
Ja juz nadaje z pracy :tak: i zajadam marchewunię:eek:
kurcze ostanio jak za duzo chodze to mam takie skurcze jak bym conajmniej rodzić lada dzień miała,mówie dzis do męza ze jak tak dalej pójdzie to w koncu nie bedę wiedziala kiedy sie zacznie ahhaah bo sie tak do tych bolacych skurczy przyzwyczaje:-p

a jeszcze klientka zadzwoniła ze chce abym jej 7-miesiecznej córci sesje zdjeciowa zrobiła bo widziała moje prace i strasznie jej sie podobaja wiec po swietach sie z nia umówiłam bo teraz to na zakrecie nie wyrabiam juz..............

a co mnie najbardziej rozbawiło to to ze męzus mówi tak: kochana tak sobie patrze i obserwuję i albo urodzisz na jakiejś sesji albo podczas obsługi klienta w sklepie :-D:-D
bo w szpitalu to chyba raczej cudem...........hahahah

Papcia- ja tez jestem za tym zeby nie męczyc kobiety skoro są przesłanki do cc to niech ja robią a nie czekaja az kobieta nieprzytomna z wycienczenia i dopiero sie decydują........

ja to sie boje CC a juz wogóle znieczulenia zoo:szok::szok::szok::szok: dlatego wole juz normalnie:-p
 
ja miałam dwa razy i wierzcie mi że nic strasznego tylko po 1 razie jak puszczało to najpierw środek pośladków a póżniej boki więc spanikowałam i dzwoniłam do mamy że zrobiłam qpe pod siebie i ma biegiem do mnie przyjechac mnie przebrać ale miała polew ze mnie chyba dobry tydzień bo oczywiście to było tylko złudzenie:)
 
O! Pinka to tak jak ja! Uff a już myślałam, że może ze mną jest coś nie tak :))

mi na widok igieł slabo sie robi hahah gdzie polozne tutaj sie niezle zemnie nasmiały bo chciały mi dac znieczulenie a ja uciekałam ze strachu ahhaah na koncu nawet gazu nie wziełam;-)) a jak przyszła polozna do domu przed porodem opowiedziec mi o wszystkich znieczuleniach to powiedziałam jej ze szkoda czasu bo mnie zadno nie interesuje.......,tym razem bedzie tak samo;-)
 
Dzisiaj dzień na luzie:) Wylegiwanie się do południa- potem posprzątałam sobie cały parter domku: odkurzanie, kurze i mycie podłóg + załączenie pralki. M oczywiście w nocy miał znowu schizy- dostał już druga noc skurczu nogi- faszeruje go teraz moich magnezem. Zobaczymy jak to będzie tej nocy. Teraz siedzę i sklepiam projekt na egzamin który ma mi kumpela zawieść bo ja juz do szkoły dostałam od gina zakaz jazdy. A za to wszystko eMek się mi odwdzięczył i zrobił obiadek: żeberka z piekarnika:) pycha:)
 
trzebiska no u mnie juz coraz wyrazniejsze, wczoraj to naprawde w szoku bylam hehe no ale moze to tez kwestia tego,ze szczupla jestem to i bardziej widac? (choc nie wiem czy to ma jakies znaczenie)

pinka hehe jako,ze sie boje igiel to nie wiem czy bym dala sobie zoo zrobic :-D choc jak rodzilam to mi bylo obojetnie i chcialam- no ale jak pisalam bylo za pozno :-D
A mnie jutro czeka pobieranie krwi :szok: po poniedzialkowych przezsyciach to bede pewnie panikowac jeszcze bardziej niz zwykle heheh

A co do cc- to jesli ktos naprawde nie chce to po co zmuszac. Zyjemy w takich czasach,ze nic na sile.


Dobra koniec siedzenia w domu, zajrze wieczorkiem ;-)
 
Trzebiska mój M ma ponad 190cm a ja 175cm i się boję że będzie duże dziecko. Lekarz mi powiedział że to zależy od tego co będę jadła. Że dziecko na pewno będzie długie ale nie musi być grube jak będę się norlanie odżywiać więc staram się jeśćjak najmniej słodyczy i innych moich przyjemności żeby nie było bardzo grube. A tak na prawdę to nie wiem czy to coś da... Teraz co idę na wizytę to kilo więcej a mam je co 3 tygodnie...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry