reklama

Marcóweczki 2011

reklama
ja syndrom wicia gniazda to mam, tylko gniazda jeszcze brak :)
ale martwić to się będę później. na razie mam nadzieję, że uda się wszystko dopiąć na czas. jakby co, to zawsze moge liczyć na przygarnięcie przez rodziców po porodzie. a potem to juz chyba K. będzie gniazdko wił, bo ja pewnie nie bede miała siły. póki co, kupuję drobiazgi dla Eluni, a większe gabaryty muszą poczekać.

madzikm siostra miała zwykłe usg. nasz lekarz mówi, że jest tak samo dobre jak 3d i tyle samo widać, tylko trzeba umieć patrzeć. poprzednia lekarka nic u niej nie widziała jak robiła usg genetyczne koło 12 tc. nie wiem, czy wtedy jeszcze torbieli nie było, czy lekarka słabsza w odczytywaniu obrazu usg, bo ona w ogóle jakaś dziwna była, niewele mówiła i siostra własnie po moich namowach przepisała się do mojego lekarza.
 
Jeju, jak te moje niektore kolezanki moga wysiedziec w domu bez pracy? fakt, dom na blysk, ale no bez przesady. Yhhh.
Lozeczko wybrane :) materac tez :) jutro zamowimy pewnie i wiele innych rzeczy z tego sklepu :) ubranek wystarczy, jak cos to sie w trakcie dokupi, i zostana takie male *******ki tylko :) aaa,i moja torba do szpitala
 
Jeju, jak te moje niektore kolezanki moga wysiedziec w domu bez pracy? fakt, dom na blysk, ale no bez przesady. Yhhh.
Lozeczko wybrane :) materac tez :) jutro zamowimy pewnie i wiele innych rzeczy z tego sklepu :) ubranek wystarczy, jak cos to sie w trakcie dokupi, i zostana takie male *******ki tylko :) aaa,i moja torba do szpitala

mogą, mogą:):) i dom wcale nie na błysk:)
 
U mnie termin wg OM na 2 marca a według ostatniego USG to już w ogóle na połowę lutego.. :sorry2: Kupiłam na razie wózek, fotelik, laktator, butelki i trochę ciuszków :zawstydzona/y: Teraz próbuję wybrać pościel, ale cały czas nie mogę się zdecydować na kolorystykę pokoju - w ogóle podejmowanie decyzji jest dla mnie ogromnie trudne ostatnio :-D
Aga_cina, jaka ty zorganizowana jesteś :laugh2:

ale ja tak jak agacina, póki dziecka jeszcze nie ma, to chyba bym w domu zwariowała.

to ja chyba właśnie tak zwariowałam bo odkąd poszłam na L4 to się tak "popsułam" ;-):-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
ej no..ale jak to bez pracy... a kto sie dzieckiem zajmuje...kto wlasnie domem sie opiekuje itd...
Ja gdy pracowalam normalnie to bylam mniej zmeczona po dniu calym, niz teraz bywam z Olem...

Wydaje mi sie, ze to kwestia przyzwyczajenia i zaplanowania...


Malinka, tak opadl mi ostatnio (duza ulga w oddychaniu :-) ) i w ogole juz tak inaczej sie czuje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry